Opis
🖤 Solowa wystawa Piniaka Przemysława, zmarłego przedwcześnie artysty intermedialnego, to pierwsza instytucjonalna próba szerszego spojrzenia na jego twórczość. Twórcy wystawy podążają za wytwarzaną przez niego mitologią i charakterystyczną estetyką nadmiaru. Prezentowane na niej szkice, obiekty, malarstwo na płótnie i frontach meblowych nie mają na celu tworzenia domkniętej retrospektywy. Za tytuł ekspozycji posłużyła używana często przez artystę fraza 🦶 „poszło w pięty", która określa zarówno sam sposób funkcjonowania Piniaka wobec świata sztuki, jak i uwewnętrznione w tej twórczości poczucie wstydu i przeświadczenie o nieuchronności negatywnej oceny. W wykreowanych przez Piniaka wizualnych i tekstowych opowieściach przerysowane postaci snują się po stale rozpadającym się mieście, szukając ukojenia w konsumpcji. Tu każde odejście od normy oznacza społeczne potępienie, a chęć widoczności i celebrowanie własnego statusu miesza się z doświadczeniem odrzucenia i oceną przez innych. Do wystawy włączone zostaną także głosy i interwencje przyjaciół artysty, by zwrócić uwagę na znaczenie relacji i wspólnot w świecie artystycznym nastawionym na celebrację jednostek. 📆 Wystawa potrwa od 25 kwietnia do 23 sierpnia 2026 roku 📍Galeria A na parterze MSN-u 🪽 Wstęp wolny dzięki współpracy z marką Audi 🌟 Kuratorzy: Szymon Maliborski, Gabriela Skrzypczak, Przemek Sowiński 🖤Dziękujemy za wsparcie naszym partnerom: Muzeum jest instytucją prowadzoną przez Miasto Stołeczne Warszawa i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego Partner Strategiczny: Audi Polska Mecenas Muzeum i Kolekcji: EY Partnerzy Muzeum: Towarzystwo Przyjaciół Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, Puro Hotels Partner Kina: E.ON Polska Partner Edukacji: Fundacja EFC Partner Prawny: Kancelaria DZP Partnerzy medialni: Polskie Radio, PAP Partnerem wystawy jest Fundacja Galerii Łęctwo
🖤 Solowa wystawa Piniaka Przemysława, zmarłego przedwcześnie artysty intermedialnego, to pierwsza instytucjonalna próba szerszego spojrzenia na jego twórczość. Twórcy wystawy podążają za wytwarzaną przez niego mitologią i charakterystyczną estetyką nadmiaru. Prezentowane na niej szkice, obiekty, malarstwo na płótnie i frontach meblowych nie mają na celu tworzenia domkniętej retrospektywy. Za tytuł ekspozycji posłużyła używana często przez artystę fraza 🦶 „poszło w pięty", która określa zarówno sam sposób funkcjonowania Piniaka wobec świata sztuki, jak i uwewnętrznione w tej twórczości poczucie wstydu i przeświadczenie o nieuchronności negatywnej oceny. W wykreowanych przez Piniaka wizualnych i tekstowych opowieściach przerysowane postaci snują się po stale rozpadającym się mieście, szukając ukojenia w konsumpcji. Tu każde odejście od normy oznacza społeczne potępienie, a chęć widoczności i celebrowanie własnego statusu miesza się z doświadczeniem odrzucenia i oceną przez innych. Do...