Opis
ANDRZEJKI UKRAIŃSKIE, czyli impreza, na której WYJAWIMY WSZYSTKIE TAJEMNICE ANDRZEJA... czyli innymi słowy pierwszy rok filologii ukraińskiej UJ przygotowuje spektakl, dzięki czemu przechodzi przyspieszony kurs ukraińskiego języka i folkloru, tym razem bez patosu i powagi, a z dużą dawką humoru. Studenci trzymają się kurczowo zasady, że: "czego się nie nauczymy, to dowyglądamy". Jak mawia jedna ze studentek SUM, „będzie fajnie, mimo że większość występujących nie ma pojęcia co znaczą ich kwestie". Poza tym „będzie dobra zabawa, integracja, napoje niegazowanie i bezalkoholowe oraz ciastka". Do tego dla tych, co przyjdą wcześniej będą kanapki, a dla tych co bardzo się spóźnią - ukraińskie pieśni. Jak dodaje inna studentka SUM, komentując tłoki, jakie panują co roku w Piwnicy pod Baranami z okazji święta krakowskiej ukrainistyki: „czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal, ale zawsze można się napić". Oczywiście chodziło jej o słynny barszcz ukraiński. _____________________________________ Przy okazji, chcielibyśmy dodać, już tak na poważnie, że w tych szczególnych dniach łączymy się z całą Ukrainą. Damy temu wyraz już w tę niedzielę, 8 grudnia o 11:30, spotykając się ze wszystkimi nieobojętnymi na Rynku Głównym w Krakowie. https://www.facebook.com/events/201247433392844/?ref=ts&fref=ts
ANDRZEJKI UKRAIŃSKIE, czyli impreza, na której WYJAWIMY WSZYSTKIE TAJEMNICE ANDRZEJA... czyli innymi słowy pierwszy rok filologii ukraińskiej UJ przygotowuje spektakl, dzięki czemu przechodzi przyspieszony kurs ukraińskiego języka i folkloru, tym razem bez patosu i powagi, a z dużą dawką humoru. Studenci trzymają się kurczowo zasady, że: "czego się nie nauczymy, to dowyglądamy". Jak mawia jedna ze studentek SUM, „będzie fajnie, mimo że większość występujących nie ma pojęcia co znaczą ich kwestie". Poza tym „będzie dobra zabawa, integracja, napoje niegazowanie i bezalkoholowe oraz ciastka". Do tego dla tych, co przyjdą wcześniej będą kanapki, a dla tych co bardzo się spóźnią - ukraińskie pieśni. Jak dodaje inna studentka SUM, komentując tłoki, jakie panują co roku w Piwnicy pod Baranami z okazji święta krakowskiej ukrainistyki: „czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal, ale zawsze można się napić". Oczywiście chodziło jej o słynny barszcz ukraiński. ________________________________...