Opis
8 lutego moje printy zagoszczą w super miejscu - @kawiarnia_8m2_wroclaw Kawa, pieski i ładne obrazki sounds like a perfect match! Wpadnijcie na Grunwald, zgarnijcie printa, wypijcie kawusie za zdrówko piesków i zróbcie sobie miły dzień, a Łatce pomożecie w chemioterapii ponieważ cały dochód ze sprzedaży moich prac przeznaczony jest na leczenie tej najwspanialszej fajterki, która dzielnie walczy i chce jeszcze mieć czas na zjadanie smaczków. Łatka - kundel ze wsi, adoptowana 7 lat temu. Od tamtej pory jest jak mój cień, zawsze obok, chociaż to ona błyszczy dla mnie najbardziej, mój cały wszechświat w małym kawałku. Wygrała już z trzema nowotworami, dwa na listwach mlecznych, obie usunięte, trzeci usunięty wraz ze śledzioną. Czwarty okazał się być killerem, chłonniakiem. Jedyną drogą leczenia była chemioterapia, którą zaczeliśmy pomimo rokowań na ok rok jeśli dobrze pójdzie i wysokich kosztów leczenia. Ale póki ona walczy i chce dalej wyłudzać moje śniadania to ja będę walczyć razem z nią! Łatka przyjęła już cztery dawki chemii i jest w remisji. Każdy dzień jest niewiadomą, czasami spoglądam czy oddycha, spoglądam jej w oczy mówiąc żeby walczyła i że ją kocham najbardziej na świecie chociaż nie słyszy, ale wiem, że ona wie. Obn studio - na wrocławskim Ołbinie, gdzie moje korzenie i mój rewir. All in one person. Projektuję od 10 lat, przewinęłam się przez różne agencje kreatywne, obecnie działając jako freelancer. Zajmuję się brandingiem, identyfikacją wizualną, social mediami, rysuję, ilustruję. Lubię w vintage photo i old school styl. Kocham kawę i pieski, ciuchy z lumpa i świeży chleb, stare auta i sama jeżdżę 36 letnim kamperem.
8 lutego moje printy zagoszczą w super miejscu - @kawiarnia_8m2_wroclaw Kawa, pieski i ładne obrazki sounds like a perfect match! Wpadnijcie na Grunwald, zgarnijcie printa, wypijcie kawusie za zdrówko piesków i zróbcie sobie miły dzień, a Łatce pomożecie w chemioterapii ponieważ cały dochód ze sprzedaży moich prac przeznaczony jest na leczenie tej najwspanialszej fajterki, która dzielnie walczy i chce jeszcze mieć czas na zjadanie smaczków. Łatka - kundel ze wsi, adoptowana 7 lat temu. Od tamtej pory jest jak mój cień, zawsze obok, chociaż to ona błyszczy dla mnie najbardziej, mój cały wszechświat w małym kawałku. Wygrała już z trzema nowotworami, dwa na listwach mlecznych, obie usunięte, trzeci usunięty wraz ze śledzioną. Czwarty okazał się być killerem, chłonniakiem. Jedyną drogą leczenia była chemioterapia, którą zaczeliśmy pomimo rokowań na ok rok jeśli dobrze pójdzie i wysokich kosztów leczenia. Ale póki ona walczy i chce dalej wyłudzać moje śniadania to ja będę walczyć razem z n...