Warsztat Cichych Ustawień - "Miłość Zapisana w Chorobie"
Opis
„Moje ciało pamięta to, o czym serce milczy." To nie jest warsztat o walce z chorobą. Nie będziemy szukać winnych ani uciekać od medycznych diagnoz. Ten warsztat nie jest też obietnicą wyzdrowienia - choć niewątpliwie przynosi on głęboką zmianę. Prawdziwa zmiana zaczyna się tam, gdzie zostajemy poruszeni wewnętrznie. Często potrzebujemy na to czasu, bo przez lata obrastaliśmy w zbroje i tarcze ochronne. Podświadomie boimy się je zdjąć - lękamy się tego puszczenia, poruszenia, a czasem ciężaru czy poczucia winy, które mogłyby się pod nimi kryć. Jednak doświadczając pracy w Polu, powoli przestajemy się bronić. W tej bezpiecznej przestrzeni tarcze zaczynają mięknąć, a my pozwalamy sobie na doznanie tego głębokiego drgnienia wewnątrz. To właśnie od niego zaczyna się nowe życie. Według Berta Hellingera choroba to często „miłość, która zbłądziła" - ruch duszy, który próbuje połączyć nas z kimś wykluczonym lub zapomnianym w naszym systemie. Kiedy ciało odmawia posłuszeństwa, kiedy dziecko choruje - dusza zawsze na coś patrzy. Patrzy tam, gdzie my sami nie mieliśmy dotąd siły spojrzeć. Podczas tego warsztatu nie musisz walczyć. Potrzebna jest tylko Twoja gotowość, by uznać to, co jest. Bo to, co zostaje przyjęte do serca - przestaje musieć krzyczeć poprzez objawy. DLA KOGO JEST TEN WARSZTAT? Dla Ciebie, jeśli czujesz, że: -Chcesz przerwać sztafetę losu - by Twoje dzieci nie musiały już nieść dramatów poprzednich pokoleń. -Twoje ciało niesie ciężar, którego nie rozumiesz - mierzysz się z chorobą autoimmunologiczną, nowotworową lub chronicznym bólem. -Brakuje Ci sił życiowych - cierpisz na bezsenność, wyczerpanie lub stany depresyjne. -Doświadczasz neuroróżnorodności - Ty lub Twoje dziecko żyjecie z symptomami ADHD lub spektrum autyzmu i chcesz sprawdzić, co ta szczególna uważność pokazuje w systemie. -Mierzysz się z tematem bezpłodności - i chcesz spojrzeć na to, co w Twojej rodowej historii domaga się uznania. -Czujesz niewytłumaczalną pustkę - ślad po utraconym bliźniaku lub kimś pominiętym. JAK PRACUJEMY? Pracujemy metodą Cichych Ustawień Systemowych wg Berta Hellingera. Cisza i Prowadzenie: Jako narrator Pola towarzyszę procesom, nazywam pojawiające się ruchy i pomagam ubrać w słowa to, co Dusza pokazuje poprzez ciało reprezentantów. Proces Utraconego Bliźniaka i Ponownych Narodzin: Symboliczne pożegnanie i „ponowne narodziny" systemowe, aby w pełni zająć swoje miejsce w życiu. Ćwiczenia w Polu: Grupowa praca pozwalająca każdemu uczestnikowi poczuć dynamikę własnego systemu. Praca z Ciałem i Dźwiękiem: Praca z powięzią, kamertony oraz medytacja prowadzona z uważnością na ciało i serce, aby porządek z Pola osadził się w Tobie. TWOJA ROLA NA WARSZTACIE Obie role są tak samo ważne i transformujące: Osoba z ustawieniem własnym: Pracujemy bezpośrednio nad Twoim tematem. Masz gwarancję, że Twoje ustawienie odbędzie się w trakcie dnia. Aktywny Reprezentant: Bierzesz udział w ćwiczeniach i ustawieniach innych. To często najskuteczniejszy sposób na odpuszczenie własnych blokad. Wchodząc w role innych, uczymy się słuchać głosu Pola, a nasze serca poruszają te części, które dotąd były zamrożone. INFORMACJE ORGANIZACYJNE Termin: 04 lipca 2026 Miejsce: Wrocław | Joga Poruszenie Godziny: 11:00-19:00 Inwestycja (Ustawienie Własne): 444 zł (zadatek bezzwrotny 144 zł) Inwestycja (Reprezentacja): 333 zł (zadatek bezzwrotny 133 zł) PROWADZENIE Małgorzata Piotrowska - Mokosza Prowadzę ustawienia systemowe, uczę Tarota jako języka Duszy, projektuję harmonijne wnętrza i stany układu nerwowego mieszkańców. Wierzę, że prawdziwe uzdrowienie zaczyna się wtedy, gdy wracamy na swoje miejsce i pozwalamy życiu płynąć. Z serca zapraszam, Małgosia - Mokosza
„Moje ciało pamięta to, o czym serce milczy." To nie jest warsztat o walce z chorobą. Nie będziemy szukać winnych ani uciekać od medycznych diagnoz. Ten warsztat nie jest też obietnicą wyzdrowienia - choć niewątpliwie przynosi on głęboką zmianę. Prawdziwa zmiana zaczyna się tam, gdzie zostajemy poruszeni wewnętrznie. Często potrzebujemy na to czasu, bo przez lata obrastaliśmy w zbroje i tarcze ochronne. Podświadomie boimy się je zdjąć - lękamy się tego puszczenia, poruszenia, a czasem ciężaru czy poczucia winy, które mogłyby się pod nimi kryć. Jednak doświadczając pracy w Polu, powoli przestajemy się bronić. W tej bezpiecznej przestrzeni tarcze zaczynają mięknąć, a my pozwalamy sobie na doznanie tego głębokiego drgnienia wewnątrz. To właśnie od niego zaczyna się nowe życie. Według Berta Hellingera choroba to często „miłość, która zbłądziła" - ruch duszy, który próbuje połączyć nas z kimś wykluczonym lub zapomnianym w naszym systemie. Kiedy ciało odmawia posłuszeństwa, kiedy dziecko...