Opis
Muzeum w podziemiu: Były sobie dinozaury Artystki i artyści: Bownik, Jan Chrzan, Grupa ETC++, Małgorzata Iwanowska-Ludwińska, Patrycja Mastej, Magda Skowrońska, Mikołaj Tkacz, Ilona Witkowska, Łukasz Wójcicki Wrocław Off Gallery Weekend # 3 | 17-19 października 2025 Miejsce: IP Studio ul. Ruska 46A (4 piętro, lok. 401.3), 50-079 Wrocław --- Po premierze "Parku Jurajskiego" każdy chciał zostać paleontologiem, ale dinomania to bardziej złożone zjawisko - prehistoryczne gady fascynowały od dawna. Chociażby Miron Białoszewski podczas swojej wizyty w Nowym Jorku specjalnie udał się do Muzeum Historii Naturalnej, żeby "zobaczyć dinozaura"; dinozaura, który - oczywiście - okazał się wielki jak "wiadukt koło domu na Saskiej Kępie". Od razu trzeba jednak zaznaczyć, że nie tylko Białoszewski patrzył na dinozaury w tak swoisty sposób. Za niezwykle barwny epizod z dziejów polskiej neoawangardy można uznać losy osobliwej kolekcji tworzonej przez Jerzego Ludwińskiego. Mało kto wie, że zbierał on figurki dinozaurów, smoków oraz innych stworów o gadziej aparycji. Te niepozorne przedmioty, przywożone z licznych podróży, stały się przejawem niezgody krytyka na estetyczny snobizm panujący w środowisku artystycznym - snobizm awangardowy, a zarazem tak bardzo mieszczański. "Wężowniki" z plastiku i gumy miały przypominać, że najciekawsza historia zapisywana jest na marginesach. Fascynacja Ludwińskiego sięga głębiej, bo już w dzieciństwie widział w postaciach smoków z bajek nie groźne potwory, ale niezrozumianych indywidualistów, którzy spotkali się z ostracyzmem mas. W latach pięćdziesiątych zaczął nawet pisać krótkie opowiadania, wyraźnie eksponujące tragizm figury Innego: smok był w nich nomadą występującym przeciw wszechobecnemu banałowi (Paweł Jarodzki pewnie powiedziałby, że "prowadził kampanię przeciwko cymbalizmowi"). Teksty te ponoć spotkały się z życzliwym przyjęciem Artura Sandauera i Mirona Białoszewskiego (o czym informuje Małgorzata Iwanowska-Ludwińska w swoim wspomnieniu), lecz nigdy nie zostały opublikowane, a ostatecznie zaginęły. Kolekcja zabawkowych dinozaurów jest dla nas formą działalności quasi muzealnej, którą Ludwiński prowadził po klęsce swoich flagowych projektów instytucjonalnych, takich jak Muzeum Sztuki Aktualnej czy Centrum Badań Artystycznych. To dość paradoksalny przykład konsekwentnie rozwijanego zbioru, który miał oddziaływać w ściśle określony sposób (mowa zatem o zbiorze cechującym się dużym potencjałem dyskursywnym), aczkolwiek pozostał on projektem efemerycznym, a następnie uległ całkowitemu rozproszeniu. Znaczenie, jakie Ludwiński nadawał postaciom wielkich gadów, pozwala też pomyśleć dziś o tych zabawkach jako o użytecznej metaforze na potrzeby krytyki instytucjonalnej. Marginalizacja dotyka bowiem coraz szerszego grona uczestników pola kultury - artystek oraz artystów, jak również zwykłych robotnic i robotników sztuki. Wychodzi na to, że wszyscy jesteśmy dinozaurami. Niczym w pewnym memie ukazującym przemianę materii i ruch idei: dinozaury wyginęły, ale pozostały po nich szczątki, które przekształciły się w paliwa kopalne, których używa się do produkcji tworzyw sztucznych, a zatem plastikowe figurki dinozaurów to w gruncie rzeczy prawdziwe dinozaury. Program: 17 października (piątek): → wystawa: "Były sobie dinozaury" | godz. 16:00-20:00 → performance: Patrycja Mastej, Magda Skowrońska, "Nagłos" | podwórko ul. Ruska 46, godz. 20:00 18 października (sobota): → wystawa: "Były sobie dinozaury" | godz. 16:00-20:00 → performance: Grupa ETC++, "Paleoakuratnie" | przestrzeń wystawy, godz. 17:00 → performance: Łukasz Wójcicki, "Pole gry" | przestrzeń wystawy, godz. 18:00 19 października (niedziela): → wystaw: "Były sobie dinozaury" | godz. 16:00-19:00 → pokaz filmowy: "Zaginiony świat" + set dj'ski na żywo - Jan Chrzan | przestrzeń wystawy, godz. 17:00
Muzeum w podziemiu: Były sobie dinozaury Artystki i artyści: Bownik, Jan Chrzan, Grupa ETC++, Małgorzata Iwanowska-Ludwińska, Patrycja Mastej, Magda Skowrońska, Mikołaj Tkacz, Ilona Witkowska, Łukasz Wójcicki Wrocław Off Gallery Weekend # 3 | 17-19 października 2025 Miejsce: IP Studio ul. Ruska 46A (4 piętro, lok. 401.3), 50-079 Wrocław --- Po premierze "Parku Jurajskiego" każdy chciał zostać paleontologiem, ale dinomania to bardziej złożone zjawisko - prehistoryczne gady fascynowały od dawna. Chociażby Miron Białoszewski podczas swojej wizyty w Nowym Jorku specjalnie udał się do Muzeum Historii Naturalnej, żeby "zobaczyć dinozaura"; dinozaura, który - oczywiście - okazał się wielki jak "wiadukt koło domu na Saskiej Kępie". Od razu trzeba jednak zaznaczyć, że nie tylko Białoszewski patrzył na dinozaury w tak swoisty sposób. Za niezwykle barwny epizod z dziejów polskiej neoawangardy można uznać losy osobliwej kolekcji tworzonej przez Jerzego Ludwińskiego. Mało kto wie, że zbi...