Opis
Zwołuję krąg. Zwołuję go, bo poczułam że ważne jest, aby objąć świadomością to, jak długo programowano nas, że musimy zasłużyć. Na miłość. Na pieniądze. Na odpoczynek. Na bycie widzianą. Jakby samo istnienie nie było wystarczające. Ten krąg jest o zasługiwaniu i o obfitości - ale nie tej z obrazków. O obfitości, która zaczyna się w ciele, w prawdzie, w zgodzie na to, co w nas żywe. O zasługiwaniu nie przez wysiłek, ale przez odwagę, by przestać się kurczyć. A może i o tej z obrazków również? Zapraszam Cię, Siostro, do bezpiecznej przestrzeni, w której możemy zdjąć maski, które nosimy na co dzień. Te, które miały nas chronić, a zaczęły nas dusić. Spotkamy się, by wypowiedzieć to, co od dawna ciąży. To, co utkwiło w gardle. To, co chciało wybrzmieć już tyle razy, ale zostało zatrzymane z lęku, wstydu albo przyzwyczajenia. Nie będziemy się naprawiać. Nie będziemy się poprawiać. Nie będziemy komentować, dawać rad, czynić uwag i recytować rozwiązań zaczytanych z książek lub usłyszanych od ekspertów. Będziemy słuchać. Oddychać. Być. Wspólnie. W tej naszej autentycznej niedoskonałości. Krąg to miejsce, gdzie Twoja historia ma prawo istnieć taka, jaka jest. Gdzie nie musisz być silna. Gdzie nie musisz wiedzieć. Gdzie możesz rozwalić się na kawałki i poczuć, że nie jesteś w tym sama. Gdzie możesz przypomnieć sobie, że obfitość zaczyna się tam, gdzie pozwalasz sobie być prawdziwa. Bo czym ona dla Ciebie jest? Jeśli czujesz wołanie - to wystarczy. Resztę przyniesiesz ze sobą. Widzimy się aby się zobaczyć. Zapraszam. Krąg jest otwarty, prowadzony w ekonomii daru. Więcej szczegółów prześlę Ci, kiedy klikniesz, że będziesz z nami. Zwołuję krąg. Zwołuję go jako kobieta, która idzie obok, a nie z przodu. Nie po to, by prowadzić Cię do odpowiedzi, ale by towarzyszyć Ci w spotkaniu z Twoją własną prawdą i mocą. Moja rola w kręgu nie polega na nauczaniu ani naprawianiu. Tworzę bezpieczną przestrzeń - taką, w której możesz zdjąć maski, zwolnić i usłyszeć to, co w Tobie żywe. Wierzę, że wszystko, czego szukasz, już w Tobie jest. Czasem potrzeba tylko uważnej obecności i wspólnoty, by mogło się ujawnić. Moja droga jest dzika i rdzenna. Uczę się u szamańskich nauczycieli, pracuję z mądrością roślin jako fitoterapeutka i z energią jako terapeutka REIKI. Kręgi kobiet są dla mnie naturalną, głęboko terapeutyczną formą pracy - miejscem, gdzie pamięć ciała i serca może bezpiecznie wybrzmieć. Doświadczyłam uzdrawiającej mocy Natury na własnej skórze. Dlatego jako certyfikowana przewodniczka kąpieli leśnych zapraszam kobiety do bliskości z lasem - tam, gdzie wracamy do prostoty, spokoju i prawdy, która nie potrzebuje słów. Praktyka mindfulness jest obecna w moim życiu od lat. Akredytacja nauczycielska MBLC jest jedynie potwierdzeniem czegoś, co żyję na co dzień: pełnej obecności, uważności i zgody na to, co jest. Obecności, która nie wymaga zmiany - tylko odwagi, by być tu i teraz. Z tego miejsca zwołuję krąg. Jeśli czujesz wołanie, to znaczy, że jesteś zaproszona.
Zwołuję krąg. Zwołuję go, bo poczułam że ważne jest, aby objąć świadomością to, jak długo programowano nas, że musimy zasłużyć. Na miłość. Na pieniądze. Na odpoczynek. Na bycie widzianą. Jakby samo istnienie nie było wystarczające. Ten krąg jest o zasługiwaniu i o obfitości - ale nie tej z obrazków. O obfitości, która zaczyna się w ciele, w prawdzie, w zgodzie na to, co w nas żywe. O zasługiwaniu nie przez wysiłek, ale przez odwagę, by przestać się kurczyć. A może i o tej z obrazków również? Zapraszam Cię, Siostro, do bezpiecznej przestrzeni, w której możemy zdjąć maski, które nosimy na co dzień. Te, które miały nas chronić, a zaczęły nas dusić. Spotkamy się, by wypowiedzieć to, co od dawna ciąży. To, co utkwiło w gardle. To, co chciało wybrzmieć już tyle razy, ale zostało zatrzymane z lęku, wstydu albo przyzwyczajenia. Nie będziemy się naprawiać. Nie będziemy się poprawiać. Nie będziemy komentować, dawać rad, czynić uwag i recytować rozwiązań zaczytanych z książek lub usłyszan...