Opis
"W ROZDARCIU ZASZYCIE" wystawa Gabrieli Rukat 20.01 - 03.02. 2026 r. Galeria Łazienkowska ul. Łazienkowska 7, Warszawa Wernisaż: 20.01.2026 r., godz. 18:00 Wstęp: wolny "Wyobraźnia może być najlepszym przyjacielem, a przyjaźnie mogą być toksyczne." - według takiego hasła, choć nigdy publicznie przeze mnie nie wypowiedzianego, zawsze funkcjonowałam w mojej twórczości. Nie raz, zwłaszcza w trakcie dorastania i dojrzewania, brakowało mi rówieśniczej obecności. Czułam, że musiałam polegać na mojej wyobraźni, by nie czuć się samotną. I jak wszystko w nadmiarze, rzeczy szkodzą. Oderwanie od rzeczywistości, zamykanie się w swojej głowie, tworzenie własnych, fikcyjnych historii, budowanie prywatnego światka. Wszystko to, choć świadczy o kreatywności, gdy ma miejsce w dużej ilości, zaburza funkcjonowanie społeczne i relacje z tym, jak działa prawdziwe życie. Osobiste dopowiedzenia, mieszają się z uniwersalnymi prawdami. Moje prace mają ilustrować to, jak człowiek psychicznie odizolowany od otoczenia, widzi owe otoczenie. Ma to nie tylko dotyczyć mnie, ale każdego kto doświadcza zaburzeń percepcji świata, w tym też relacji międzyludzkich, nie tylko w wyniku choroby czy mechanizmu obronnego, ale i codziennych okoliczności. Chcę podkreślić, jak różnią się perspektywy na świat, gdy wiele z nich nawet nie osadza się w realnej, obiektywnej prawdzie. Jak bolesne jest rozdarcie między pragnieniem bycia aktywnym członkiem rzeczywistości, a komfortem własnej głowy. Świadomość tej indywidualności i dwujakości sprawia, że czujesz się wyobcowany, nawet wśród ludzi, którzy cię kochają. Do zobaczenia na wystawie! Zapraszam!
"W ROZDARCIU ZASZYCIE" wystawa Gabrieli Rukat 20.01 - 03.02. 2026 r. Galeria Łazienkowska ul. Łazienkowska 7, Warszawa Wernisaż: 20.01.2026 r., godz. 18:00 Wstęp: wolny "Wyobraźnia może być najlepszym przyjacielem, a przyjaźnie mogą być toksyczne." - według takiego hasła, choć nigdy publicznie przeze mnie nie wypowiedzianego, zawsze funkcjonowałam w mojej twórczości. Nie raz, zwłaszcza w trakcie dorastania i dojrzewania, brakowało mi rówieśniczej obecności. Czułam, że musiałam polegać na mojej wyobraźni, by nie czuć się samotną. I jak wszystko w nadmiarze, rzeczy szkodzą. Oderwanie od rzeczywistości, zamykanie się w swojej głowie, tworzenie własnych, fikcyjnych historii, budowanie prywatnego światka. Wszystko to, choć świadczy o kreatywności, gdy ma miejsce w dużej ilości, zaburza funkcjonowanie społeczne i relacje z tym, jak działa prawdziwe życie. Osobiste dopowiedzenia, mieszają się z uniwersalnymi prawdami. Moje prace mają ilustrować to, jak człowiek psychicznie odizolowany...