Wernisaż wystawy Hortex

Wernisaż wystawy Hortex

Miejsce
Karrot
ulica Częstochowska 20, 02-344 Ochota, Polska
Cena
Wydarzenie płatne

Opis

Zapraszamy 9 maja, o godzinie 18:00 na wernisaż wystawy „Hortex" podczas którego zostaną pokazane prace Szymona Goncerza i Franciszka Szarka. Termin wystawy 09.05 - 31.05.2026 Gdzie: Karrot, Warszawa, ul: Częstochowska 20 Tekst: Barbara Iwańska „Hortex" nie jest klasycznym słowem ze słownika. Jest to zbitka znaczeń pochodząca od dwóch słów: łacińskiego hortus - ogród oraz angielskiego export, co można interpretować jako „ogród wysyłany dalej". Przywodzi też na myśl nazwę przedsiębiorstwa zajmującego się produkcją mrożonych warzyw i owoców oraz soków i napojów. To smak dzieciństwa (choć nie tylko) - beztroski, zamknięty w butelce lub kartonie, pozwalający nawet poza sezonem zakosztować słodyczy owoców. Napój daleki od racjonalnej wody, pity nie tylko dla zaspokojenia pragnienia, lecz dla samej przyjemności smaku. Mamy więc wskazówkę, że obcujemy z czymś przetworzonym, przeniesionym, w pewien sposób spreparowanym. Co tytuł ma wspólnego z pracami dwóch artystów z Krakowa? Z pewnością eksportują oni do Warszawy własny fragment artystycznego ogrodu. Obaj uprawiają malarstwo ekspresyjne, zwracając szczególną uwagę na kolor i gest. Mimo tych wspólnych cech ich twórczość znacząco się różni. Prace Franciszka Szarka na pierwszy rzut oka przypominają dziecięce próby malowania kwiatów czy słonecznego dnia. Dominują tu kolory ciepłe, niemal landrynkowe. Artysta najczęściej nakłada farbę warstwami, nasycając obraz kolejnymi formami, które wyłaniają z bajecznie kolorowego tła rozpoznawalne kształty kwiatów, łodyg i liści. Przetarcia odsłaniają złożoność kolejnych etapów pracy. Patrząc na obraz, można niemal wyobrazić sobie sam proces jego powstawania - nakładanie warstw, budowanie kompozycji, aż po końcowe impasty nadające dodatkową świetlistość. Już samo wyobrażenie tego procesu przynosi poczucie lekkości, zabawy i nieskrępowania. Mimo idylliczności przedstawień wyczuwalny jest jednak pewien bunt. Może on dotyczyć tematów dominujących w sztuce współczesnej. W tej pozornej infantylności kryje się bezczelne wręcz przeciwstawienie się wydumanym narracjom - gest wymierzony w nadmiar interpretacji i poszukiwanie ukrytych znaczeń. Tym bardziej zuchwały, że operujący tak prostymi motywami. Proszę państwa - to przecież tylko, a może aż, farba! Znaczenie tej historii rozwija się w zestawieniu twórczości Franciszka i Szymona. Ich prace wzajemnie się dopełniają i równoważą. Zanim przejdę do twórczości Szymona Goncerza, warto przywołać fragment filmu Davida Lyncha, który doskonale ilustruje to napięcie. W pierwszej scenie „Blue Velvet", przy akompaniamencie tytułowej, sielankowej piosenki, obserwujemy kadry ukazujące zadbane kwietniki, białe płoty i spokojny, letni dzień. Ten niemal idealny obraz zakłóca nagły udar ogrodnika, po którym kamera zbliża się do jego ciała, by następnie zanurzyć się pod powierzchnię trawnika. Tam ukazuje się kłębiący, agresywny świat owadów - ciemny, chaotyczny, ukryty tuż pod idealną fasadą. Już w pierwszej minucie film sygnalizuje, że pod spokojną powierzchnią kryje się coś niepokojącego. Każdy, kto pracuje z ziemią, musi być gotowy na to, co w niej znajdzie - nie zawsze są to rzeczy przyjemne. Najczęściej napotykamy okaleczone dżdżownice, uciekające robaki, twarde korzenie wyrastające w najmniej oczekiwanych miejscach czy ostre fragmenty szkła. Czasem sami ulegamy skaleczeniu, próbując podporządkować przestrzeń własnym zamierzeniom. Nawet najprostsze prace ogrodowe są przecież próbą ujarzmienia jednego z żywiołów - a każdy z nich niesie w sobie zarówno potencjał tworzenia, jak i destrukcji. W malarstwie Szymona Goncerza możemy spojrzeć na ogród z innej perspektywy. Być może jest to punkt widzenia owada, dla którego świat stanowi plątaninę kłączy, albo obraz widziany przez półprzezroczyste płatki kwiatów. Pojawiają się także szkielety, ukazywane z niejednoznacznych ujęć. Dzięki tej twórczości doświadczamy czegoś rzadkiego - jakbyśmy zostali pomniejszeni do skali mikro i mogli znaleźć się wewnątrz struktury ciała, obserwując ją od środka. To, co zazwyczaj ukryte i stanowiące naszą konstrukcję, odsłania się z zupełnie nowej strony. Możemy zejść jeszcze głębiej - do świata fosforyzującego, dzikiego i niebezpiecznego, a jednocześnie niezwykle pięknego. To przestrzeń, w której wszystko żyje - nawet to, co dawno umarło. Wszystko pozostaje w nieustannym ruchu i przemianie. „Hortex" to więc nie tylko ogród - to przestrzeń napięcia między powierzchnią a tym, co pod nią ukryte. To, co widzimy, jest tylko warstwą. Reszta - pozostaje do odkrycia. Plakat: Szymon Goncerz

Zapraszamy 9 maja, o godzinie 18:00 na wernisaż wystawy „Hortex" podczas którego zostaną pokazane prace Szymona Goncerza i Franciszka Szarka. Termin wystawy 09.05 - 31.05.2026 Gdzie: Karrot, Warszawa, ul: Częstochowska 20 Tekst: Barbara Iwańska „Hortex" nie jest klasycznym słowem ze słownika. Jest to zbitka znaczeń pochodząca od dwóch słów: łacińskiego hortus - ogród oraz angielskiego export, co można interpretować jako „ogród wysyłany dalej". Przywodzi też na myśl nazwę przedsiębiorstwa zajmującego się produkcją mrożonych warzyw i owoców oraz soków i napojów. To smak dzieciństwa (choć nie tylko) - beztroski, zamknięty w butelce lub kartonie, pozwalający nawet poza sezonem zakosztować słodyczy owoców. Napój daleki od racjonalnej wody, pity nie tylko dla zaspokojenia pragnienia, lecz dla samej przyjemności smaku. Mamy więc wskazówkę, że obcujemy z czymś przetworzonym, przeniesionym, w pewien sposób spreparowanym. Co tytuł ma wspólnego z pracami dwóch artystów z Krakowa? Z pewności...

Terminy

9 Maja 2026, Sobota
16:00

Podobne wydarzenia

Chcesz zobaczyć więcej wydarzeń?

Zobacz więcej wydarzeń z miasta Warszawa