
Opis
Warszawa. Wolny dzień. Nie uczestniczę w pośpiechu. Ktoś mnie wyprzedza, chociaż i tak jadę z przekroczoną o 10 km prędkością. Zmienia pasy. Rzut okiem na rejestrację....Z Łodzi ten samochód pochodzi ;-). Spotykamy sie na kolejnych światłach. Nie ma sensu się tak spieszyć. Mojm zdaniem, bo nic nie wiem skąd takie dążenie do bycia tak szybko, jak to możliwe, na czele "peletonu". A teraz już prawie o tym nie pamiętam... Kawa w ulubionej, bia@łej filiżance I tyle, aż tyle lub tylko tyle.
Warszawa. Wolny dzień. Nie uczestniczę w pośpiechu. Ktoś mnie wyprzedza, chociaż i tak jadę z przekroczoną o 10 km prędkością. Zmienia pasy. Rzut okiem na rejestrację....Z Łodzi ten samochód pochodzi ;-). Spotykamy sie na kolejnych światłach. Nie ma sensu się tak spieszyć. Mojm zdaniem, bo nic nie wiem skąd takie dążenie do bycia tak szybko, jak to możliwe, na czele "peletonu". A teraz już prawie o tym nie pamiętam... Kawa w ulubionej, bia@łej filiżance I tyle, aż tyle lub tylko tyle.