Opis
Cześć Ludzie, Ludkinie i Wszechludy. Mamy już dogadaną stałą, regularną salkę i czas na Playfight, możliwe że część z Was widziała poprzedni post z tym związany. Ogólnie sam PlayFight może nie jest wielką nowością w świecie, ale wiem że dla wielu może być czymś bardzo nowym (a zarazem może i znajomym) dla ciała, dlatego jeszcze zbieram myśli, jak go w ogóle przedstawić i szczerze opowiedzieć o tym jak potencjalnie czuję rozwój tej formuły na tę chwilę czuję, że to może być takie zdrowe 3-godzinne spotkanie raz w tygodniu, gdzie możesz przyjść z gwarantem spotkania się żywymi ciałami, bez większych dystrakcji, poznając się i zacieśniając więzy na bazie różnych ćwiczeń, zabaw, grupowych integracji, które bym powolutku projektował, trochę za kulisami, a trochę na bieżąco, na miejscu, wsłuchując się w temperamenty poszczególnych osób. Jest to bardzo świeży dla mnie świat i też nie przedstawiam się jako jakiś charyzmatyczny spec od tematu, tylko ktoś kto chciałby otworzyć wydaje mi się dosyć fajną i mam nadzieję regularną przestrzeń, otwartą na dołączenie będzie oswajanie się z grupową i indywidualną cielesnością będzie sporo inspiracji movement'owych z królestwa zwierząt będzie zasiedlanie swojego ciała pod kątem długości, giętkości, sprężystości, czujności, orientacji w przestrzeni, limitów siły będzie pchanie, ciąganie, uniki, mobilność, spryt będzie trochę powrotów do prostej sensoryki no i będzie sensei Zefiri, którą warto poznać jako wspaniałą inspirację nastawienia do życia a oprócz kwestii czysto ruchowych - będzie myślę też dużo dyskusji, trochę symboliki, poezji, tekstów, może nawet trochę wplątanego rękodzieła oczywiście nie wszystko od razu, tylko gdzieś, na horyzoncie, w miarę rozwoju z tygodnia na tydzień miejsce i czas: Centrum Kultur Świata, Skaryszewska 15, 1. piętro ( sala na lewo, szatnia na prawo ) piątki 18:30 - 21:30 zrzutka na salę 30 zł jak przyjdziesz z ziomkiem to 20 gdyby ktoś miał więcej pytań o co chodzi w playfight'cie, chętnie spróbuję odpowiedzieć
Cześć Ludzie, Ludkinie i Wszechludy. Mamy już dogadaną stałą, regularną salkę i czas na Playfight, możliwe że część z Was widziała poprzedni post z tym związany. Ogólnie sam PlayFight może nie jest wielką nowością w świecie, ale wiem że dla wielu może być czymś bardzo nowym (a zarazem może i znajomym) dla ciała, dlatego jeszcze zbieram myśli, jak go w ogóle przedstawić i szczerze opowiedzieć o tym jak potencjalnie czuję rozwój tej formuły na tę chwilę czuję, że to może być takie zdrowe 3-godzinne spotkanie raz w tygodniu, gdzie możesz przyjść z gwarantem spotkania się żywymi ciałami, bez większych dystrakcji, poznając się i zacieśniając więzy na bazie różnych ćwiczeń, zabaw, grupowych integracji, które bym powolutku projektował, trochę za kulisami, a trochę na bieżąco, na miejscu, wsłuchując się w temperamenty poszczególnych osób. Jest to bardzo świeży dla mnie świat i też nie przedstawiam się jako jakiś charyzmatyczny spec od tematu, tylko ktoś kto chciałby otworzyć wydaje...