Magdalena Karpińska ~Muzyka na atak paniki~

Magdalena Karpińska ~Muzyka na atak paniki~

Miejsce
Stanisława Noakowskiego 16/35, 00-666 Warsaw, Poland
ulica Stanisława Noakowskiego 16, 00-668 Śródmieście, Polska
Cena
Wydarzenie płatne

Opis

~for English scroll down~ Magdalena Karpińska ~ Muzyka na atak paniki ~ Polana Institute ul. St. Noakowskiego 16/35, 4. klatka, 4. piętro windą. Wernisaż: 21 lutego, sobota: godz. 16:00-20:00. Wystawa czynna do 28 marca, od wtorku do piątku w godz. 16:00-19:00, w soboty od 12:00 do 19:00. Jedną z inspiracji dla najnowszego cyklu malarskiego Magdaleny Karpińskiej jest tarantyzm jako zjawisko kulturowe i terapeutyczne z południowych Włoch, głównie z Apulii, a którego początki odnajdujemy w średniowieczu. W okolicy żniw, czyli w ścisłej relacji z naturą, włoscy rolnicy, głównie kobiety, przypisywały ukąszeniu przez tarantulę szereg dolegliwości, dla których jedynym lekarstwem był rytualny taniec - rodzaj egzorcyzmu muzyczno - choreograficznego. W rzeczywistości ukąszenie było urojone, a objawy psychosomatyczne. Kobiety cierpiały na depresję. Taniec miał charakter terapeutyczny, stanowił katharsis dla zranionej duszy. Artystka nie maluje samego tańca, ale przemyca jego atrybuty, takie jak zbiornik wodny, w której tańczący przemywali twarz, lustro i cyfrę 4, która odnosi się do muzykujących. Tarantellę wykonywało zwyczajowo 4 muzyków. U Magdaleny Karpińskiej uzdrawiający taniec zastępuje proces malowania. To w nim artystka szuka powrotu do harmonii duszy i ciała. Być może wszystkie obrazy są portretami tej samej osoby. Cierpiący w ciszy mężczyzna może sobie pozwolić na samotne, nocne spacery, melancholię przy ognisku. Kobieta pielęgnuje jak roślinę nowe życie, jest w trybie walki, zdominowana przez potrzeby zmieniającego się ciała, nie widzimy jej emocji. Oboje mają jednak w pamięci ten sam widok. To on determinuje ich smutek, jest winowajcą ich czasowej traumy i wymuszonej izolacji. Obraz martwej natury „Muzyka na atak paniki" nosi w sobie ciężar trenu dedykowanego bliskiej osobie. Kobiecie grającej na harfie pieśń żałobną towarzyszą płaczki, a nieruchome, lekkie jak jedwab zasłony, przywodzą na myśl ikonografię całunu. Rozdarcie, niezgoda na trudną rzeczywistość, które przeżywają bohaterowie, mają swój kres. Wyznacza go ostatni obraz cyklu „The Only Way is Through". Ciężarna kobieta w pozie biblijnej Ewy wyciąga rękę nie do jabłka, lecz do tarantuli. Nie ma wyboru, musi brutalnie odsunąć traumę, by stać się matką. Zrobi to szybciej dzięki magii, czyli oczyszczającego obrządku tarantyzmu lub chwilę później, z pomocą biologii. Bardzo osobisty, boleśnie szczery charakter tego cyklu ma swoje odzwierciedlenie w formie. Natura na obrazach Magdy Karpińskiej nie rośnie spontanicznie. Każda element, płatek, liść malowane są z wielką precyzją - jak na japońskich rycinach. Artystka przygląda się ich kiełkowaniu, wzrastaniu i przekwitaniu, jakby ich krótki żywot miał przynieść odpowiedź na inne pytania. Ta zaplanowana kontrola nad każdym centymetrem płótna budzi jednocześnie niepokój i fascynację. Jest jak zapis transu, pamiętnik zamkniętych emocji. Magdalena Karpińska, "Pojął z przerażeniem, że u kresu wszechrzeczy jest jedynie ciało, kły i pazury", 2025; tempera żółtkową i olej na płótnie, 200 x 165 cm. ~EN~ Magdalena Karpińska ~ Music for a Panic Attack~ Polana Institute ul. St. Noakowskiego 16/35. Opening: February 21st, Saturday, hours: 4 - 8 pm. One of the inspirations for Magdalena Karpińska's latest painting series is tarantism, a cultural and therapeutic phenomenon documented in rural southern Italy, particularly in Apulia, since the Middle Ages. Closely linked to the agricultural calendar and the harvest season, tarantism was associated with the belief held among rural communities, predominantly women, that the harmful effects of a tarantula bite could be cured only through a ritual dance accompanied by music - a form of choreographed exorcism. The bite itself was usually imagined and the symptoms psychosomatic, most likely reflecting states of psychological distress or depression. The dance thus functioned as a socially sanctioned therapeutic practice, offering catharsis and temporary relief for inner suffering. Karpińska does not depict the dance directly. Instead, she introduces selected attributes associated with the ritual, such as a body of water used by the dancers to wash their faces, a mirror, and the number four, referring to the traditional ensemble of musicians accompanying the tarantella. In the artist's work, the healing function of the dance is transposed onto the act of painting itself, understood as a process through which a sense of balance and harmony between body and mind may be restored. Perhaps all the paintings are portraits of a single person. The man, suffering in silence, allows himself solitary nighttime walks and moments of melancholy by the fire. The woman, in turn, tends to a new life as if it were a plant; she exists in a state of constant struggle, overwhelmed by the demands of a changing body, while her emotions remain inaccessible. Despite their apparent differences, both figures seem to share the same inner image - one that shapes their sadness and gives rise to trauma and unwanted isolation. The still life Music for a Panic Attack carries the weight of mourning for a close person. The woman playing the harp is accompanied by weeping figures, and the still, softly illuminated silk curtains recall the iconography of the shroud. The inner conflict and refusal to accept a difficult reality experienced by the protagonists ultimately reach an end. This moment is marked by the final painting in the cycle, The Only Way Is Through. A pregnant woman, posed like the biblical Eve, reaches out not for an apple but for a tarantula. She has no choice: to become a mother, she must violently push trauma aside. She may do so more quickly through magic - through the purifying ritual of tarantism - or, somewhat later, with the help of biology. The deeply personal and painfully honest character of the series is reflected in its formal qualities. Nature in Magdalena Karpińska's paintings does not grow spontaneously. Every element - each petal and leaf - is rendered with meticulous precision, reminiscent of Japanese woodblock prints. The artist observes their germination, growth, and decay, as if their brief existence were meant to offer answers to other, unspoken questions. This carefully controlled mastery over every centimeter of the canvas is at once unsettling and compelling. It resembles a record of a trance, a visual diary of repressed emotions. Magdalena Karpińska, "And with horror he understood that at the end of everything only the physical remained, only the teeth and the nails" , 2025; egg temper and oil on canvas, 200 x 165 cm.

~for English scroll down~ Magdalena Karpińska ~ Muzyka na atak paniki ~ Polana Institute ul. St. Noakowskiego 16/35, 4. klatka, 4. piętro windą. Wernisaż: 21 lutego, sobota: godz. 16:00-20:00. Wystawa czynna do 28 marca, od wtorku do piątku w godz. 16:00-19:00, w soboty od 12:00 do 19:00. Jedną z inspiracji dla najnowszego cyklu malarskiego Magdaleny Karpińskiej jest tarantyzm jako zjawisko kulturowe i terapeutyczne z południowych Włoch, głównie z Apulii, a którego początki odnajdujemy w średniowieczu. W okolicy żniw, czyli w ścisłej relacji z naturą, włoscy rolnicy, głównie kobiety, przypisywały ukąszeniu przez tarantulę szereg dolegliwości, dla których jedynym lekarstwem był rytualny taniec - rodzaj egzorcyzmu muzyczno - choreograficznego. W rzeczywistości ukąszenie było urojone, a objawy psychosomatyczne. Kobiety cierpiały na depresję. Taniec miał charakter terapeutyczny, stanowił katharsis dla zranionej duszy. Artystka nie maluje samego tańca, ale przemyca jego atrybuty...

Terminy

21 Lutego 2026, Sobota
15:00 - 19:00
24 Lutego 2026, Wtorek
15:00 - 18:00
25 Lutego 2026, Środa
15:00 - 18:00

Podobne wydarzenia

Chcesz zobaczyć więcej wydarzeń?

Zobacz więcej wydarzeń z miasta Warszawa