beztroskie tańce z alicją czyczel
Opis
Bardzo lubię w tańcu ten stan, kiedy ni stąd ni zowąd pojawia się w ciele (mikro)erupcja żywotności. Nagle to, że mi nie wychodzi, nie chce mi się, nie ciekawi mnie to, co robię, zamienia się w zaangażowane podążanie za beztroską gmatwaniną kierunków, form i wyobrażeń. Mogę całkowicie poddać się temu stanowi, mogę także obserwować, co mi on robi, jakie jakości ruchowe wytwarza i jak transformuje przestrzeń wkoło. Mogę go potraktować jako doświadczenie taneczne albo laboratorium choreograficzne. Może to być stan o wysokiej intensywności albo łagodny prztyczek w nos. Podczas warsztatów będziemy wytwarzać warunki sprzyjające do pojawiania się takich właśnie przebłysków kreatywności, przyjemności z ruchu i żarliwej ciekawości dla bogactwa drzemiącego w tańczącym ciele. Proces z jednej strony będzie miał charakter indywidualny, z drugiej będzie towarzyszyło mu tak potrzebne w dzisiejszych czasach ćwiczenie się w byciu razem. Będziemy praktykować ruch indywidualny nie zapominając o tym, na jakie sposoby możemy się nawzajem inspirować, wspierać w rozwoju i wygłupiać. Będziemy inwestować energię i uwagę w podążanie za własnymi potrzebami, gromadzenie się i wytwarzanie wspólnej performatywności. Zachęcam do udziału w warsztatach na minimum dwa sposoby: 1. podążając za potrzebą zadbania o własne ciało i wielozmysłowego doświadczania przepływów (myśli, odczuć, stanów emocjonalnych), 2. podążając za potrzebą rozwijania specjalistycznej (amatorskiej i profesjonalnej) wiedzy w zakresie improwizacji tańca i choreografii eksperymentalnej. Warsztaty będą łączyły elementy rutyny i spontaniczności. Będziemy zaczynać od lądowania w przestrzeni i rozgrzewki, żeby dać ciału wyraźny sygnał, że może we własnym rytmie otworzyć się na drzemiący w nim potencjał twórczy. Na koniec zajęć będziemy stwarzać przestrzeń dla integracji doświadczenia poprzez wyciszenie i uziemienie. • Będziemy tańczyć do (dobrej) muzyki i w ciszy. (Z uważnością na to, żeby nie przeciążyć układu nerwowego nadmiarem dźwięku). • Będziemy podążać za ruchem uwagi. Obserwować i kontemplować ruch. • Będziemy słuchać i wydawać dźwięki. • Będziemy pracować z (auto)dotykiem i dobrowolną zgodą (tzw. konsentem). • Będziemy zasilać nasze improwizacje sporą dawką humoru, zabawy i wygłupu. • Od czasu do czasu będziemy notować i rysować. o prowadzącej Alicja Czyczel jako niezależna choreografka, performerka i edukatorka porusza się w obszarach różnych sztuk - tańca, sztuk wizualnych, sztuki dźwięku - edukacji artystycznej i aktywizmu. Od 2015 roku jest związana z warszawskim środowiskiem tańca jako twórczyni i działaczka. Magistra choreografii (ICI-CCN Montpellier) i kulturoznawstwa (MISH, IKP UW). Autorka choreografii, warsztatów (dla dzieci, rodzin i dorosłych), instalacji dźwiękowych, badań artystycznych, performansów i spacerów site-specific, w których ciało jest miejscem budowania więzi i stawiania oporu. Od kilku lat konsekwentnie rozwija ucieleśnioną wiedzę w obszarze edukacji somatycznej (w szczególności Body-Mind Centering) oraz metod pracy z ciałem wrażliwych na różnorodne potrzeby i sprawności. dla kogo • dla osób zainteresowanych ruchem, choreografią, improwizacją taneczną oraz samorozwojem poprzez pogłębianie świadomości ciała. • dla osób amatorskich i profesjonalnie zajmujących się tańcem i choreografią. • dla osób nieśmiałych i śmiałych 🙂 • dla wszystkich bez względu na płeć, wiek (od 18 lat) i sprawność. termin: środy godz. 17:45 - 19:45 29 kwietnia - 17 czerwca gdzie: liceum platerek ul. piękna 24/26 w warszawie cena: 750 zł w dwóch ratach lub 700 zł przy płatności za całość. zapisy i szczegółowe informacje: https://www.sytuacje.com.pl/regularne-zajecia/beztroskie-tance/
Bardzo lubię w tańcu ten stan, kiedy ni stąd ni zowąd pojawia się w ciele (mikro)erupcja żywotności. Nagle to, że mi nie wychodzi, nie chce mi się, nie ciekawi mnie to, co robię, zamienia się w zaangażowane podążanie za beztroską gmatwaniną kierunków, form i wyobrażeń. Mogę całkowicie poddać się temu stanowi, mogę także obserwować, co mi on robi, jakie jakości ruchowe wytwarza i jak transformuje przestrzeń wkoło. Mogę go potraktować jako doświadczenie taneczne albo laboratorium choreograficzne. Może to być stan o wysokiej intensywności albo łagodny prztyczek w nos. Podczas warsztatów będziemy wytwarzać warunki sprzyjające do pojawiania się takich właśnie przebłysków kreatywności, przyjemności z ruchu i żarliwej ciekawości dla bogactwa drzemiącego w tańczącym ciele. Proces z jednej strony będzie miał charakter indywidualny, z drugiej będzie towarzyszyło mu tak potrzebne w dzisiejszych czasach ćwiczenie się w byciu razem. Będziemy praktykować ruch indywidualny nie zapominając o tym, na...