Opis
BENCH.ART x FSIOR powered by: New Balance 20.03.2026 | WS2, ul. Szpitalna 4 START: 18:00 | END: 21:30 BENCH.ART to miejska historia, którą wspólnie piszemy już od ponad czterech lat. Tym bardziej cieszymy się, że nadchodzące wydarzenie współtworzy z nami prawdziwy zajawkowicz z krwi i kości. Panie i Panowie - już 20.03 wiosnę przywitamy w iście wielkim stylu. Otwieramy dla Was drzwi, gdzie w przestrzeni WS2 swoje prace zaprezentuje Fsior. Życie to podróż i dokładnie o tej podróży jest najnowsza wystawa FSIOR'a. Po 20 latach w graffiti nie próbuje już zamykać tej praktyki w definicji, ani traktować jej jak celu samego w sobie. Dla niego to przede wszystkim spędzony czas, ludzie i atmosfera, a sam proces tworzenia jest naturalną konsekwencją spotkań, miejsc i sytuacji. FSIOR pracuje intuicyjnie, bez szkiców. Lubi spontanicznie dopasować się do powierzchni i warunków. Tworzyć to, na co pozwala moment oraz farba, którą akurat ma pod ręką. Litery nie muszą znaczyć „czegoś konkretnego". Wystarczy, że działają obok siebie: w rytmie przestrzeni, w rytmie dnia, w rytmie miasta. W tle tej opowieści jest jeszcze jedna stała: wieczna pogoń za ostatnimi klasycznymi modelami kolejek, która napędza kolejne eskapady i prowadzi w miejsca, do których normalnie człowiek nigdy by nie trafił. To wystawa o ruchu fizycznym i mentalnym, o szukaniu, o drodze, o tym, co zostaje w głowie po powrocie. Wpadajcie na Szpitalną zbić z nami pionę i zobaczyć, co dla Was przygotował Fsior. Do zobaczenia!
BENCH.ART x FSIOR powered by: New Balance 20.03.2026 | WS2, ul. Szpitalna 4 START: 18:00 | END: 21:30 BENCH.ART to miejska historia, którą wspólnie piszemy już od ponad czterech lat. Tym bardziej cieszymy się, że nadchodzące wydarzenie współtworzy z nami prawdziwy zajawkowicz z krwi i kości. Panie i Panowie - już 20.03 wiosnę przywitamy w iście wielkim stylu. Otwieramy dla Was drzwi, gdzie w przestrzeni WS2 swoje prace zaprezentuje Fsior. Życie to podróż i dokładnie o tej podróży jest najnowsza wystawa FSIOR'a. Po 20 latach w graffiti nie próbuje już zamykać tej praktyki w definicji, ani traktować jej jak celu samego w sobie. Dla niego to przede wszystkim spędzony czas, ludzie i atmosfera, a sam proces tworzenia jest naturalną konsekwencją spotkań, miejsc i sytuacji. FSIOR pracuje intuicyjnie, bez szkiców. Lubi spontanicznie dopasować się do powierzchni i warunków. Tworzyć to, na co pozwala moment oraz farba, którą akurat ma pod ręką. Litery nie muszą znaczyć „czegoś konkretnego"....