Opis
PL Wystawa ,,Obrastania" Wiktoria Kosiek @male.czarne i Wojtek Kemieński @w_kamienski Wernisaż: 11.07 18:00 Czas trwania wystawy: 11.07-02.08 Ktoś kręci korbą i otwiera wielką szafę, z której bucha żółta chmura kalafonii. Z pomocą dziwnych, szpiczastych, zębatych, a nawet kręcących się narzędzi, na metalowych matrycach pojawiają się pierwsze rysy. Wrzucane do wanien z kwasem blachy szybko przyozdabiają się koralikami bąbelków - oznaką procesu trawienia. Znad rozgrzanego piecyka unoszą się żywiczne wonie skwierczącego werniksu. Pomiędzy żeliwnymi kołami pras dudni najlepsza na świecie punkowa składanka, zamieniając proces druku w rozedrganą choreografię. Aż wreszcie następuje moment, gdy sprasowany papier z obrazem oddziela się od matrycy. Pracownia wydziela się od reszty świata. Graficzny mikrokosmos zamknięty w 60m2. Cały skomplikowany, wielowymiarowy świat na zewnątrz, tu z pomocą prawie alchemicznych procesów zostaje zamknięty w płaskich obrazach. Wewnątrz każdy z artystów urządził się po swojemu. Wiktoria zawsze w tym samym miejscu, tak samo pochylona dziubie kropka po kropce w swojej matrycy. Wojtka trudniej namierzyć, graficzne perpetuum mobile, sam nie wie jaki jest jego następny krok. Przez rok współdzielenia pracowni pewne wątki ich projektów zaczęły prowadzić ze sobą, nie do końca uświadomiony, dialog. Mimo całkowicie różnych na pierwszy rzut oka kierunków i źródeł inspiracji, grafiki w zestawieniu zaczęły jakby same dopowiadać wspólną, ale jednak osobną historię - o ludzkiej tendencji do „obrastania". Na wystawie „Obrastania" w poznańskim Nisko, znajdujemy miejsca przecięcia - opowieść o relacji wnętrza z zewnętrzem: o zawirowaniach po jednej stronie i naporze świata po drugiej. O tym, jak na niego odpowiadamy i co się dzieje, gdy nacisk na granicę staje się zbyt dojmujący - czy to w relacjach z innymi ludźmi, czy w przesypujących się rupieciarniach planów i gromadzonych wspomnień
PL Wystawa ,,Obrastania" Wiktoria Kosiek @male.czarne i Wojtek Kemieński @w_kamienski Wernisaż: 11.07 18:00 Czas trwania wystawy: 11.07-02.08 Ktoś kręci korbą i otwiera wielką szafę, z której bucha żółta chmura kalafonii. Z pomocą dziwnych, szpiczastych, zębatych, a nawet kręcących się narzędzi, na metalowych matrycach pojawiają się pierwsze rysy. Wrzucane do wanien z kwasem blachy szybko przyozdabiają się koralikami bąbelków - oznaką procesu trawienia. Znad rozgrzanego piecyka unoszą się żywiczne wonie skwierczącego werniksu. Pomiędzy żeliwnymi kołami pras dudni najlepsza na świecie punkowa składanka, zamieniając proces druku w rozedrganą choreografię. Aż wreszcie następuje moment, gdy sprasowany papier z obrazem oddziela się od matrycy. Pracownia wydziela się od reszty świata. Graficzny mikrokosmos zamknięty w 60m2. Cały skomplikowany, wielowymiarowy świat na zewnątrz, tu z pomocą prawie alchemicznych procesów zostaje zamknięty w płaskich obrazach. Wewnątrz każdy z artystów urząd...