Opis
Oto w pierwszy lutowy piątek na Rozbracie kino nieme z 1922 roku! Wstęp wolny. Po pierwsze Tytuł: "Nosferatu, Symfonia grozy" z oprawą dźwiękową w wykonaniu nietuzinkowej kapeli. Muzyka: Ala Karbonara - Etno-noise czyli trans, improwizacja i minimalizm. Ala Karbonara grają wszystko, co przyjdzie im do głowy na wszystkim, co wpadnie im w ręce, a efekty zwykle brzmią trochę jak ścieżka dźwiękowa do nieistniejącego filmu. Dlatego z radością zmierzą się z wyzwaniem muzycznego zilustrowania tak klimatycznego i klasycznego filmu jak "Nosferatu". Sytuacja: Spotykamy się na Rozbracie, oglądamy film, słuchamy muzyki, gadamy. Potem jeszcze wchodzi didżej. Didżej: Po filmie trochę klimatycznej, polskiej muzy tych, którzy leżą już w grobie czyli Disko z umarlakami. DJ Kostuś zapoda kawałki Grechuty, Niemena itp., ale nie te z pierwszych list przebojów, przygotujcie się na trochę nieoczywistej, hipisowskiej poezji do tańca.
Oto w pierwszy lutowy piątek na Rozbracie kino nieme z 1922 roku! Wstęp wolny. Po pierwsze Tytuł: "Nosferatu, Symfonia grozy" z oprawą dźwiękową w wykonaniu nietuzinkowej kapeli. Muzyka: Ala Karbonara - Etno-noise czyli trans, improwizacja i minimalizm. Ala Karbonara grają wszystko, co przyjdzie im do głowy na wszystkim, co wpadnie im w ręce, a efekty zwykle brzmią trochę jak ścieżka dźwiękowa do nieistniejącego filmu. Dlatego z radością zmierzą się z wyzwaniem muzycznego zilustrowania tak klimatycznego i klasycznego filmu jak "Nosferatu". Sytuacja: Spotykamy się na Rozbracie, oglądamy film, słuchamy muzyki, gadamy. Potem jeszcze wchodzi didżej. Didżej: Po filmie trochę klimatycznej, polskiej muzy tych, którzy leżą już w grobie czyli Disko z umarlakami. DJ Kostuś zapoda kawałki Grechuty, Niemena itp., ale nie te z pierwszych list przebojów, przygotujcie się na trochę nieoczywistej, hipisowskiej poezji do tańca.