Opis
Dźwiękowiec Philip Winter przyjeżdża do Lizbony, by nagrać ścieżkę dźwiękową do niedokończonego filmu swojego przyjaciela, reżysera, który zniknął gdzieś w mieście. Uzbrojony w przenośny sprzęt nagraniowy, Philip zaczyna rejestrować odgłosy miasta - tramwaje, uliczny gwar, fado dobiegające z kawiarni - próbując złapać duszę Lizbony na taśmę, zanim odnajdzie zaginionego reżysera. To jeden z najbardziej muzycznych filmów Wendersa - i nieprzypadkowo. Bohaterem obok Philipa jest zespół Madredeus, który nie tylko skomponował i wykonał ścieżkę dźwiękową, ale też występuje w filmie jako on sam - Wenders filmuje ich próby i koncerty jako integralną część opowieści. Głos wokalistki Teresy Salgueiro i fado-folkowe brzmienie zespołu stają się właściwym przewodnikiem po mieście, bardziej niż jakikolwiek dialog. Film jest też listem miłosnym do samego aktu słuchania: rejestrowanie dźwięku staje się metaforą uważności, obecności, próby uchwycenia czegoś ulotnego, zanim zniknie.
Dźwiękowiec Philip Winter przyjeżdża do Lizbony, by nagrać ścieżkę dźwiękową do niedokończonego filmu swojego przyjaciela, reżysera, który zniknął gdzieś w mieście. Uzbrojony w przenośny sprzęt nagraniowy, Philip zaczyna rejestrować odgłosy miasta - tramwaje, uliczny gwar, fado dobiegające z kawiarni - próbując złapać duszę Lizbony na taśmę, zanim odnajdzie zaginionego reżysera. To jeden z najbardziej muzycznych filmów Wendersa - i nieprzypadkowo. Bohaterem obok Philipa jest zespół Madredeus, który nie tylko skomponował i wykonał ścieżkę dźwiękową, ale też występuje w filmie jako on sam - Wenders filmuje ich próby i koncerty jako integralną część opowieści. Głos wokalistki Teresy Salgueiro i fado-folkowe brzmienie zespołu stają się właściwym przewodnikiem po mieście, bardziej niż jakikolwiek dialog. Film jest też listem miłosnym do samego aktu słuchania: rejestrowanie dźwięku staje się metaforą uważności, obecności, próby uchwycenia czegoś ulotnego, zanim zniknie.