Opis
Nakrycie głowy jest ukoronowaniem każdej stylizacji. Change my mind. Obecnie trochę zapomnieliśmy, jak ważną częścią codziennego stroju jest kapelusz, toczek czy turban. Dawniej traktowano ten element garderoby dużo poważniej... ... podczas wykładu zajmiemy się jednak tymi przypadkami, kiedy traktowano go zupełnie niepoważnie. Niesztampowo. Nieklasycznie. Wyzywająco i z poczuciem humoru. Przeglądając mniej znane karty historii mody nie można się oprzeć wrażeniu, że elegantki minionych dekad czasami ironicznie traktowały pojęcie kapelusza jako atrybutu szanującej się i poważnej białogłowy. Trzymając się zasad, eksperymentowały z formą. Wzbudzały podziw - szokując. Moda empire, z pozoru prosta, nie odmówiła sobie kuriozalnego kapelusza-budki. Biedermeierowskie damy lubiły ładować na swoje nakrycia głowy całą zawartość składu pasmanteryjnego. Ogrody, ptaki i stosy owoców na edwardiańskich kapeluszach były dopiero wstępem do prawdziwego show, które rozegrało się na czubkach kobiecych głów, gdy do głosu doszli śmiali projektanci mody lat 1920-1950. Podczas wykładu przyjrzymy się fascynującej historii wyrażania się poprzez modę i łamania stereotypów - w czasach kojarzonych z pruderią i cenzurowaniem kobiecej niezależności. Dodatkową atrakcją będzie możliwość przymierzenia historycznych kapeluszy i nakryć głowy z kolekcji prowadzącej (m.in. regencyjne i wiktoriańskie bonnety, szapoklak, kapelusze edwardiańskie, czepek buduarowy z okresu art déco, toczek z lat 50./60.). Limit miejsc: 40. Wkrótce opublikujemy informacje dotyczące zasad bezpieczeństwa sanitarnego obowiązujących podczas wykładu.
Nakrycie głowy jest ukoronowaniem każdej stylizacji. Change my mind. Obecnie trochę zapomnieliśmy, jak ważną częścią codziennego stroju jest kapelusz, toczek czy turban. Dawniej traktowano ten element garderoby dużo poważniej... ... podczas wykładu zajmiemy się jednak tymi przypadkami, kiedy traktowano go zupełnie niepoważnie. Niesztampowo. Nieklasycznie. Wyzywająco i z poczuciem humoru. Przeglądając mniej znane karty historii mody nie można się oprzeć wrażeniu, że elegantki minionych dekad czasami ironicznie traktowały pojęcie kapelusza jako atrybutu szanującej się i poważnej białogłowy. Trzymając się zasad, eksperymentowały z formą. Wzbudzały podziw - szokując. Moda empire, z pozoru prosta, nie odmówiła sobie kuriozalnego kapelusza-budki. Biedermeierowskie damy lubiły ładować na swoje nakrycia głowy całą zawartość składu pasmanteryjnego. Ogrody, ptaki i stosy owoców na edwardiańskich kapeluszach były dopiero wstępem do prawdziwego show, które rozegrało się na czubkach kobiecyc...