Opis
Letnia scena stand-up w Łodzi. W każdą sobotę o godzinie 20:00 darmowy stand-up w ogródku Tiki-j Bar. 01.06.2019 na pierwszy ogień idą: Kamil Ozimiński- założyciel i akywny występujący Stand-Up Łódź. Na scenie od 2012 roku. Bez wiekszych tudzież jakichkolwiek sukcesów. Mocno specyficzny koleś, którego występy również wpadają w tę kategorię. Nie ma dla niego tematu z którego nie można żartować więc można byc przygotowanym na wszystko i na nic. Maciej Twarowski Stand-up - mówi o sobie "Ojciec Kieleckiego stand-upu", bo lubi się doceniać, stąd w swoim prywatnym rankingu Maciejów wyprzedza nawet Maleńczuka. Ale - umówmy się - tylko dlatego, że tamten ma tak naprawdę na imię Mirosław. Czasem żałuje, że nie umie grać na gitarze, bo wtedy mógłby ze spokojem nazywać się skandalistą, a tak jest tylko człowiekiem, który robi dziwne rzeczy po pijaku. W swoich żartach stawia na przekraczanie granic i kontakt z publicznością, w szczególności z łysym, bo jakiś łysy na stand-upie zawsze jest. Wrażliwszej części odbiorców przypomina, że w filharmonii nie obrażają. Prowadzenie: Adam Gajda
Letnia scena stand-up w Łodzi. W każdą sobotę o godzinie 20:00 darmowy stand-up w ogródku Tiki-j Bar. 01.06.2019 na pierwszy ogień idą: Kamil Ozimiński- założyciel i akywny występujący Stand-Up Łódź. Na scenie od 2012 roku. Bez wiekszych tudzież jakichkolwiek sukcesów. Mocno specyficzny koleś, którego występy również wpadają w tę kategorię. Nie ma dla niego tematu z którego nie można żartować więc można byc przygotowanym na wszystko i na nic. Maciej Twarowski Stand-up - mówi o sobie "Ojciec Kieleckiego stand-upu", bo lubi się doceniać, stąd w swoim prywatnym rankingu Maciejów wyprzedza nawet Maleńczuka. Ale - umówmy się - tylko dlatego, że tamten ma tak naprawdę na imię Mirosław. Czasem żałuje, że nie umie grać na gitarze, bo wtedy mógłby ze spokojem nazywać się skandalistą, a tak jest tylko człowiekiem, który robi dziwne rzeczy po pijaku. W swoich żartach stawia na przekraczanie granic i kontakt z publicznością, w szczególności z łysym, bo jakiś łysy na stand-upie zawsze jest...