Opis
Zapraszamy na wystawę niezwykłych fotografii Waldemara Lipińskiego - PARAEIDOLON. Oto co autor pisze w swojej fotograficznej książce o tym samym tytule: "Wędrując samotnie przez tereny ogołocone przez śnieg ze szczegółów liści, trawy, kamieni, jednym z mocniejszych doznań jest cisza. Ta cisza miękko i płynnie przenosi przez granicę między różnymi rzeczywistościami. Patrząc na świat pokryty bielą, gdzieniegdzie urozmaicony plamami czerni, umysł spragniony jest rozpoznania, sensu. Zaczyna je tworzyć łącząc linie i półcienie na bieli śniegu, rysując znajome kształty. Nagie gałęzie drzew stają się powykręcanymi ramionami. Gładkie śnieżne pagórki nabierają zmysłowych znaczeń, a przygięte ciężkimi czapami śniegu drzewa i krzaki zamieniają się w tajemnicze istoty, dziwnych wędrowców z jakiejś równoległej rzeczywistości, która przypadkowo napotkała naszą. Mieszkając w przestrzeni antropogenicznej, stworzonej pod potrzeby człowieka i będącej pod jego absolutną kontrolą, widzę jak ważny jest ten świat naturalnych, nieoswojonych krajobrazów zmuszających swoją odmiennością do poświęcenia im większej uwagi; krajobrazów rozbudzających wyobraźnię w przeciwieństwie do oczywistych i bezpiecznie niezaskakujących przestrzeni kształtowanych przez człowieka. Są to krajobrazy, które pozostawiają w niekomfortowym odczuciu, że nie jesteśmy jedynymi kreatorami świata i jednocześnie przypomina, gdzie jest praźródło ludzkich opowieści, baśni, wierzeń. Zapraszamy!
Zapraszamy na wystawę niezwykłych fotografii Waldemara Lipińskiego - PARAEIDOLON. Oto co autor pisze w swojej fotograficznej książce o tym samym tytule: "Wędrując samotnie przez tereny ogołocone przez śnieg ze szczegółów liści, trawy, kamieni, jednym z mocniejszych doznań jest cisza. Ta cisza miękko i płynnie przenosi przez granicę między różnymi rzeczywistościami. Patrząc na świat pokryty bielą, gdzieniegdzie urozmaicony plamami czerni, umysł spragniony jest rozpoznania, sensu. Zaczyna je tworzyć łącząc linie i półcienie na bieli śniegu, rysując znajome kształty. Nagie gałęzie drzew stają się powykręcanymi ramionami. Gładkie śnieżne pagórki nabierają zmysłowych znaczeń, a przygięte ciężkimi czapami śniegu drzewa i krzaki zamieniają się w tajemnicze istoty, dziwnych wędrowców z jakiejś równoległej rzeczywistości, która przypadkowo napotkała naszą. Mieszkając w przestrzeni antropogenicznej, stworzonej pod potrzeby człowieka i będącej pod jego absolutną kontrolą, widzę jak ważny jest ...