Opis
Ostatni mlecz został zjedzony. LIVE: 20:00 zosia 21:00 ciiicho 22:00 LoftY 23:00 Third Eye of The Poet 00:00 Blake x Listopad DJ: 01:00 Vibe Operator 02:00 Kalias 03:00 Amadeusz VJ: szumy.mkv Słowa: Fiodor Grafika: Porcelanka Zabrakło siły, aby dalej próbować. Miała być zima stulecia i co prawda nadchodzi całkowite zlodowacenie, ale głównie środków na koncie. Raczej bez obaw, stabilnie. Pracoholicy brną przez zaspy problemów, wydawnictwa desperacko drukują kalendarze w przygotowaniu na przyszły rok w naiwnej nadziei, że jeszcze tym razem się uda i ktoś kupi wiedziony złudzeniem, że cokolwiek jeszcze da się planować. Mędrcy co najmniej średni zgodnie przestrzegają, że zbliża się Krach (ze staronordyjskiego: Krake), a cień jego macek już wisi nad horyzontem. Wszystko jest obłe, leniwe, nawet świry częsciej sięgają po leki niż denaturat. Niektórzy, co bardziej szczęśliwi, pozapadali w sny zimowe i nie będzie o nich słychać nic, aż do końca polarnej nocy. Napakowali swoje brzuszki winylowymi trocinami, wygłuszyli dobrze ściany, wyłączyli telefony i pozawijani w kulki zamknęli się w swoich małych królestwach. Będą pochrapywać w niskich bepeemach dopóki ich anielsko rozmażonych wizerunków nie pomizia cieplutki promyczek wiosennego słoneczka. No, chyba że…
Ostatni mlecz został zjedzony. LIVE: 20:00 zosia 21:00 ciiicho 22:00 LoftY 23:00 Third Eye of The Poet 00:00 Blake x Listopad DJ: 01:00 Vibe Operator 02:00 Kalias 03:00 Amadeusz VJ: szumy.mkv Słowa: Fiodor Grafika: Porcelanka Zabrakło siły, aby dalej próbować. Miała być zima stulecia i co prawda nadchodzi całkowite zlodowacenie, ale głównie środków na koncie. Raczej bez obaw, stabilnie. Pracoholicy brną przez zaspy problemów, wydawnictwa desperacko drukują kalendarze w przygotowaniu na przyszły rok w naiwnej nadziei, że jeszcze tym razem się uda i ktoś kupi wiedziony złudzeniem, że cokolwiek jeszcze da się planować. Mędrcy co najmniej średni zgodnie przestrzegają, że zbliża się Krach (ze staronordyjskiego: Krake), a cień jego macek już wisi nad horyzontem. Wszystko jest obłe, leniwe, nawet świry częsciej sięgają po leki niż denaturat. Niektórzy, co bardziej szczęśliwi, pozapadali w sny zimowe i nie będzie o nich słychać nic, aż do końca polarnej nocy. Napakowali swoje brzusz...