Opis
Bilety są już dostępne tutaj: https://app.evenea.pl/event/wielkieartystki260226/ Jesteśmy obecnie świadkami co prawda krótkiego, ale bardzo wyjątkowego w całej historii sztuki polskiej okresu publicystycznego zainteresowania sztuką kobiecą. Można powiedzieć, że Polki - artystki wyszły z szafy, a ich dzieła czasami dosłownie, bo przy okazji wystaw, nie rzadko są pierwszy raz pokazywane szerokiej publiczności. Co ciekawe o wystawach o książkach poświęconych tej tematyce głośno obecnie już nie tylko w tzw.: mediach kobiecych, ale ogólnych, nie tylko lokalnych, a również ogólnopolskich. Nie wiadomo jak długo taki złoty wiek zainteresowania herstorią sztuki potrwa, więc korzystajmy, nie zwlekajmy! W tym kontekście bardzo często przywołuje się klasyczny już esej amerykańskiej historyczki sztuki, Lindy Nochlin z 1971 roku pod tytułem: „Dlaczego w sztuce nie było wielkich artystek?" Autorka w swojej pracy odwołuje się kulturowego rozumienia terminu Wielki Artysta. Antropologicznie taka postać już nie jest tylko człowiekiem, przypomina bardziej antycznego herosa, wciąż z pewnymi ludzkimi cechami, ale o wiele bardziej intrygują nas przebłyski boskości, czyli geniuszu, zwłaszcza w twórczości tej postaci. Klasycznym przykładem takich Wielkich Artystów będzie Leonardo da Vinci czy Pablo Picasso. Postacie, które są tak mocno zakorzenione nawet w popkulturze, że stały się markami, komercyjnymi brendami używa się ich do nazywania kreatywnych aplikacji, czy samochodów. W ten sposób możemy łatwo obnażyć ogromną słabość takiego postrzegania Wielkości w sztuce. Ponieważ jak łatwo zauważyć w tym paradygmacie tajemnicza i porządana Wielkość, jest tylko korelatem, a może nawet efektem… popularności. Zatem w rozumieniu antropologicznym faktycznie nie ma Wielkich Artystek. Jednak jeśli pokusimy się o redefinicje tego pojęcia, to efekt okaże się bardzo intrygujący. Załóżmy, że aby zostać Wielką Artystką „wystarczy", kreatywność, ciężką praca, nieszablonowość i pewien poziom uznania przynajmniej na pewnym etapie. Przy takiej definicji to zarówno: Boznańska, Stryjeńska, Łempicka i Natalia LL są Wielkimi Artystkami. A dlaczego nie nazywa się dzisiaj marek samochodów od ich nazwisk? Bo na pewnym etapie z różnych, najczęściej mizoginistycznych powodów zostały skutecznie przemilczane. W tym kontekście moim zdaniem sposób zadania pytania przez Lindę Nochlin 55 lat temu się już zdezaktualizował. Powinniśmy raczej zadać pytanie: Dlaczego były Wielkie Artystki? Jednak o tym często nie wiemy? Nie wiemy bo zostały przemilczane, więc o tym nie mówimy. Zmieńmy to! Porozmawiajmy o tym! Zobaczmy wystawę stałą sztuki XX wieku w MNK z perspektywy sztuki kobiecej. Te kilkanaście twórczyń jest wystawianych pernamentnie. Odkryjmy je wspólnie i podajmy te fascynujące historie dalej wraz ze stworzonymi przeze mnie hasztagami. #dlaczegoByłyWielkieArtystki #WhyThereBeenGreatWomenArtists Do zobaczenia na wystawie, Paweł
Bilety są już dostępne tutaj: https://app.evenea.pl/event/wielkieartystki260226/ Jesteśmy obecnie świadkami co prawda krótkiego, ale bardzo wyjątkowego w całej historii sztuki polskiej okresu publicystycznego zainteresowania sztuką kobiecą. Można powiedzieć, że Polki - artystki wyszły z szafy, a ich dzieła czasami dosłownie, bo przy okazji wystaw, nie rzadko są pierwszy raz pokazywane szerokiej publiczności. Co ciekawe o wystawach o książkach poświęconych tej tematyce głośno obecnie już nie tylko w tzw.: mediach kobiecych, ale ogólnych, nie tylko lokalnych, a również ogólnopolskich. Nie wiadomo jak długo taki złoty wiek zainteresowania herstorią sztuki potrwa, więc korzystajmy, nie zwlekajmy! W tym kontekście bardzo często przywołuje się klasyczny już esej amerykańskiej historyczki sztuki, Lindy Nochlin z 1971 roku pod tytułem: „Dlaczego w sztuce nie było wielkich artystek?" Autorka w swojej pracy odwołuje się kulturowego rozumienia terminu Wielki Artysta. Antropologicznie taka pos...