Wystawa Marii Kuli „Mapa snów i śladów" - Projekt "Pola widzenia książki - między literą a światłem"

Wystawa Marii Kuli „Mapa snów i śladów" - Projekt "Pola widzenia książki - między literą a światłem"

Miejsce
Francuska 12, 40-015 Katowice, Poland
ulica Francuska 12, 40-015 Katowice, Polska
Cena
Wydarzenie płatne

Opis

Wystawa Marii Kuli „Mapa snów i śladów" Termin wystawy: od 25.05.2026 r. do 31.08.2026 r. Miejsce: Dom Oświatowy Biblioteki Śląskiej ul. Francuska 12, Katowice 40-015 Kuratorka: Ewa Kokot Wystawa realizowana w ramach projektu „Pola widzenia książki - między literą a światłem" dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury - państwowego funduszu celowego. W ramach programu Partnerstwo dla książki 2026. Maria Kula nie tyle przedstawia obrazy, co uruchamia sposób ich powstawania. W centrum znajduje się papier - materiał elementarny, pozornie znany, a jednak w tej wystawie potraktowany jako struktura myślenia. Wycinanka nie funkcjonuje jako technika dekoracyjna, lecz jako metoda: precyzyjna i oparta na geście redukcji, który nie tyle usuwa, co porządkuje pole widzenia. Obrazy nie budują narracji linearnej. Działają poprzez fragment, przesunięcie, powtórzenie. Znaczenie nie jest tu dane, lecz wytwarzane w relacji między elementami - w napięciu pomiędzy pełnią a brakiem, światłem a pustką, obecnością a jej śladem. W efekcie wystawa bliższa jest strukturze pamięci niż opowieści. W tym kontekście szczególnie istotnie wybrzmiewa fragment literacki z Witolda Gombrowicza towarzyszący wystawie: „Istnienie jest rzeczą skomplikowaną. Za kulisami pierwszoplanowych zdarzeń odbywa się nieustanna praca psychiczna na dalszą obliczona metę. Życie w nas ani na chwilę nie zostało zahamowane, a tylko, w tej chwili, nie może wydostać się na powierzchnię." Ten zapis można czytać jako komentarz do samej logiki wystawy - do tego, co nie jest widoczne od razu, a jednak konstytuuje obraz. W pracach Kuli „to, co pod powierzchnią", nie jest tłem, lecz aktywną warstwą znaczeń: pracującą, napiętą, stale obecną mimo braku bezpośredniego ujawnienia. Istotnym kontekstem pozostaje również gest wycinania opisany przez mistrza wycinanki Henri Matisse'a: „Wycinanie w kolorze daje mi możliwość rysowania nożyczkami". W tym sformułowaniu ujawnia się podstawowa zmiana perspektywy: cięcie nie jest destrukcją, lecz innym sposobem rysunku - równorzędnym wobec linii. W Domu Oświatowym Biblioteki Śląskiej wystawa funkcjonuje jako przestrzeń spowolnienia widzenia. Nie domaga się interpretacji natychmiastowej. Raczej ją odkłada, pozwalając, by obraz stopniowo ujawniał swoje warstwy - nie jako odpowiedź, lecz jako proces. Ewa Kokot - kuratorka wystawy Biogram artystki: Maria Kula - Artystka wizualna i muzyczna. Tworzy malowane mandale, wycinanki papierowe oraz plakaty, które funkcjonują jako materialne i symboliczne obiekt o energetycznym wymiarze. Inspirują ją zarówno dawne, jak i współczesne mity oraz wspólne narracje odległych kultur. Prowadzi warsztaty i publikuje teksty poświęcone kreatywności. Równolegle rozwija działalność muzyczną - śpiewa, komponuje i pisze teksty. Jej styl łączy elementy indie i neo-soulu, które przetwarza w autorskie „healing beats". Tworzy improwizowane koncerty relaksacyjne, wykraczające poza tradycyjną formę występu - pozbawione podziału na scenę i widownię. Absolwentka malarstwa na UAP (2008). Od takiej wolności bardzo dużo się zaczyna… Rozmowa z Marią Kulą. Anna Duda Nawiązując do legendy i dziedzictwa paryskiej „Kultury", chciałabym zapytać: czym jest dla Pani wolność twórcza? Maria Kula: To bardzo ciekawe pytanie. Obecnie obserwuję - szczególnie w obszarze sztuk wizualnych - pewną pułapkę funkcjonowania w systemie grantowym. Gdy porównamy artystów z lat 70. czy 80. XX wieku, wyraźnie widać, że działali oni w kontrze do systemu, często w warunkach kryzysu ekonomicznego. Paradoksalnie, w sytuacji niedoboru artyści rzeczywiście się spotykali - działali z potrzeby tworzenia, wolności oraz budowania własnej przestrzeni słowa i wspólnego doświadczenia. Dziś funkcjonujemy w zupełnie innym kontekście ekonomicznym i kulturowym: jesteśmy bardziej zglobalizowani, mamy ogromny przepływ informacji, którego wcześniej nie było. Współczesne wypowiedzi artystyczne często podporządkowane są określonym słowom-kluczom, które wyznaczają aktualną koniunkturę. Aby utrzymać się „na fali", trzeba je spełniać - choćby po to, by uzyskać finansowanie. Czuję w sobie pewne zmęczenie tym mechanizmem - pojawia się nieufność, sceptycyzm, a nawet niechęć. Zauważam też u siebie potrzebę zdystansowania się od świata sztuki. Czasem wolę pójść do lasu niż na kolejną wystawę, która ponownie daje mi poczucie obcowania raczej z zestawem haseł niż z autentycznym doświadczeniem. Zastanawiam się, jak w tym kontekście będzie funkcjonować młodsze pokolenie. Ma ono wiele zasobów, których moje pokolenie nie miało - wychowywaliśmy się w innym systemie edukacyjnym i społecznym, naznaczeni transformacją: przejściem od komunizmu do dzikiego kapitalizmu lat 90. Myślę, że przestrzeń wolności w sztuce zależy przede wszystkim od miejsca, z którego tworzymy - i od uczciwości wobec siebie. A to jest niezwykle trudne. Sama obserwowałam u siebie różne przemiany i momenty uświadomienia sobie - często dopiero z perspektywy czasu - jak silnie działamy pod presją: lęku przed krytyką, odrzuceniem, brakiem akceptacji ze strony „uznanych" środowisk. Tworzenie z miejsca wolności jest więc ogromnym wyzwaniem. ________________________________________ Na czym polega, Pani zdaniem, rola literatury i sztuki w poszukiwaniu wolności? M.K.: Dziś pojawiły się nowe kanały docierania do odbiorców i to młodsze pokolenie będzie wchodzić w nie bardziej naturalnie. Posiada ono narzędzia, które dla mojego pokolenia wciąż bywają trudne do przyswojenia. Wiele zależy także od otwartości artystów - od tego, jak widzą odbiorcę i do kogo kierują swoją komunikację. Na ile jesteśmy gotowi na dialog? W Polsce sztuka wciąż pozostaje w dużej mierze hermetyczna. Znaczna część społeczeństwa w ogóle się nią nie interesuje. Widzę to choćby na przykładzie Szczecina. Kiedy pracowałam w szkole, zabierałam uczniów na wystawy. W tygodniu często byliśmy jedynymi odwiedzającymi ogromne galerie - przestrzenie, w których dosłownie „hulał wiatr". Dlatego rola sztuki polega dziś także na wychodzeniu poza instytucje: na działaniach w przestrzeni publicznej, współpracach, przenikaniu się sztuki wysokiej z tym, co bardziej organiczne i powszechne. Kluczowa jest płynność między tymi światami. Dla mnie ważnym odkryciem była również działalność muzyczna. Przez lata pracowałam edukacyjnie i angażowałam się w działania pozaformalne - był to mój sposób na kontakt z ludźmi. Bezpośrednie spotkanie zawsze było dla mnie kluczowe, dlatego na tradycyjnych wernisażach często czułam się nieswojo - brakowało mi interakcji. Zawsze inspirowali mnie artyści performatywni, którzy potrafią bezpośrednio uruchomić energię i wprowadzić ją w obieg. Sama długo szukałam własnego języka wyrazu. W końcu - jeszcze przed pandemią - zaczęłam śpiewać. Nie wiedziałam, dokąd mnie to zaprowadzi, choć muzyka zawsze była mi bliska. Z czasem zaczęłam występować i pisać teksty - z bardzo osobistego miejsca. I w tej działalności nie czuję potrzeby zmieniania świata czy systemu. To raczej opowieść o wewnętrznej przemianie. Ogromne znaczenie ma dla mnie jednak reakcja odbiorców - to, że czują się poruszeni, że te utwory ich dotykają. To doświadczenie uczy mnie odwagi otwierania się i dzielenia czymś intymnym. Pozwala wejść w relację - spotkać się z drugim człowiekiem w tej przestrzeni. Sztuka daje więc inny rodzaj wolności. I mam poczucie, że od takiej właśnie wolności wiele się dla mnie zaczyna. ________________________________________ Jeśli założyć, że wszyscy zostawiamy po sobie osobisty ślad w historii, jaki ślad chciałaby Pani pozostawić? M.K.: To pytanie brzmi bardzo poważnie i górnolotnie, a ja nie mam poczucia, że mam do przekazania coś aż tak doniosłego. Im jestem starsza, tym bardziej zależy mi na szczerości - na tym, jak doświadczam życia i na ile robię to w zgodzie z własnymi wartościami. Nie przekonuje mnie postawa, w której w sztuce operujemy pięknymi ideami, a w życiu funkcjonujemy zupełnie inaczej. Bliskie jest mi raczej poszukiwanie spójności i autentyczności. Inspiruje mnie historia fotografa Sebastião Salgado, który wraz z żoną odtworzył zniszczony ekosystem, sadząc las na zakupionej ziemi. To dla mnie przykład „dobrego śladu". Sama szukam działań, które wynikają z takiej spójności i szczerości. A ich skala nie ma dla mnie większego znaczenia. ________________________________________ A jak rozumie Pani określenie „znaki czasu"? M.K.: Jednym z najważniejszych znaków naszych czasów jest wielość narracji - istnienie wielu prawd i teorii, często wzajemnie sprzecznych. Widać wyraźne rozbicie dawnych autorytetów, do czego w dużej mierze przyczynił się internet i globalny obieg informacji. Można patrzeć na to dwojako: z jednej strony dostrzegać chaos, dezinformację i manipulacje, z drugiej - widzieć szansę na podważanie autorytetów, które nie zawsze były słuszne. W tym sensie „znakiem czasu" jest umiejętność poruszania się w takiej rzeczywistości. Odnalezienie własnej drogi i własnej opowieści staje się trudniejsze, wymaga większej odpowiedzialności, wolności wewnętrznej i zaufania do siebie. To moment przełomowy - pełen zarówno możliwości, jak i napięć. Widoczna jest też ogromna walka o uwagę. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że wszystko zaczyna się od wewnętrznego miejsca. Prowadzę spotkania dla kobiet poświęcone pracy z głosem - nie skupiamy się na technice, lecz na jego organicznym wymiarze: jako części ciała, relacji, istnienia. To proces słuchania siebie, improwizacji, bycia w kontakcie. Kluczowe pytanie brzmi: czy naprawdę siebie słyszę? Bo jeśli komunikat wypływa z autentycznego miejsca, trafia do odbiorcy zupełnie inaczej. Często mówimy dziś z różnych powodów, nie zawsze rozumiejąc, dlaczego - i łatwo się w tym pogubić. ________________________________________ Co sprawia, że sztuka i literatura wciąż „mówią", nawet gdy świat przestaje słuchać? M.K.: Kiedy słyszę to pytanie, zastanawiam się, czym właściwie jest „świat", który przestaje słuchać. Zawsze istniała część odbiorców, która nie była zainteresowana sztuką - i taka, która jej potrzebowała. Literatura tworzy szczególną przestrzeń: wszystko musimy w niej sobie wyobrazić. To nie tylko słowa, ale także obrazy i dźwięki. Czytając dialogi, słyszę ich intonację, barwę głosu - i wiem, że każdy odbiorca doświadcza tego inaczej. Z perspektywy muzycznej wyśpiewanie tekstu otwiera jeszcze inne możliwości - bardziej związane ze słuchaniem i cielesnym doświadczeniem. Słowo zaczyna funkcjonować poza codziennym, logicznym użyciem języka, tworząc nowe połączenia i znaczenia. I właśnie do tej przestrzeni - przekraczającej język potoczny - ludzie od zawsze są przyciągani. To przestrzeń wolności, w której możemy coś zobaczyć, nazwać, wyrazić - na nowo. Dziękujemy za podzielenie się odpowiedziami. O projekcie „Pola widzenia książki - między literą a światłem" - edycja 2026 Projekt „Pola widzenia książki - między literą a światłem" to kontynuacja wieloletniego programu edukacji literackiej realizowanego przez Bibliotekę Śląską, którego ideą jest ukazanie literatury jako przestrzeni dialogu między słowem a innymi dziedzinami sztuki oraz jako narzędzia wspierającego rozwój osobisty i społeczny. Punktem wyjścia dla tej edycji jest dziedzictwo paryskiej „Kultury" i związanych z nią twórców, a także refleksja nad takimi wartościami jak wolność, tożsamość, wspólnota i nadzieja. W 2026 roku Instytut Literacki będzie obchodził 80. rocznicę swojego powstania i z tego powodu Senat RP ustanowił rok 2026 Rokiem Jerzego Giedroycia, redaktora paryskiej „Kultury" - legendarnego miesięcznika (wydawanego w latach 1947-2000) i centrum kulturalnopolitycznego dla polskiej emigracji. Zjawisko literatury emigracyjnej do dziś jest ważnym rozdziałem polskiej literatury i odsyła do wciąż aktualnych pytań o wolność słowa, tożsamość i ideę podtrzymywania twórczej pasji oraz tradycji. W okresie Polski Ludowej to właśnie paryska „Kultura" „świeciła" jasnym światłem - dawała przestrzeń do rozwoju, wyrażania tęsknoty i oporu, a także systematyczne warunki do publikowania twórczości o wysokich walorach intelektualnych i co za tym idzie - siłę dla kultury rozproszonej. Dzięki nazwiskom takim jak Witold Gombrowicz, Czesław Miłosz, Gustaw Herling-Grudziński, Jan Brzękowski, Kazimierz Wierzyński i wielu innych, publikowanych na łamach „Kultury" w różnych okresach, w polskiej literaturze mogły zafunkcjonować ważne i nadal istotne idee wolnościowe. Literackim punktem wyjścia w naszym projekcie będą zatem fragmenty prozy, poezji i esejów autorów paryskiej „Kultury", a także żyjących autorów i autorek, kontynuujących te tradycje, przywołujących uniwersalną potrzebę dialogu kultur, poszukiwaniu tożsamości. Rozproszenie, tak charakterystyczne dla problematyki literackiej w czasach emigracyjnych, ukazuje rolę literatury i słowa jako przestrzeni, które mają „oświetlać" nowe perspektywy, „rozświetlać" drogę do korzeni własnej kultury, „dawać światło" nadziei. Dzięki idei „światła" zbudujemy więc, jak co roku, twórcze pomosty względem innych dziedzin sztuki, podkreślając kontynuowany od lat w projekcie kierunek poszukiwań związany z korespondencją literatury i sztuki, w szczególności wizualnej. Tytułowe „pola widzenia książki" to każdorazowo próba spojrzenia na literaturę okiem artysty, zwrócenie uwagi na procesy twórcze, nie tylko efekty. To przestrzeń spotkania, dialogu, nadziei, wyostrzania uwagi i oświetlania różnych wątków. Projekt zakłada budowanie relacji między uczestnikami, rozwijanie ich wrażliwości oraz przeciwdziałanie wykluczeniu poprzez sztukę i działania o charakterze arteterapeutycznym. Jest skierowany do różnych grup odbiorców - dzieci, młodzieży, dorosłych i seniorów, w tym również osób z niepełnosprawnościami, dla których zapewniono dodatkowe wsparcie w postaci tłumaczenia na PJM. Program obejmuje cykl wykładów literacko-filozoficznych połączonych z panelami dyskusyjnymi, które tworzą przestrzeń do refleksji i dialogu międzypokoleniowego, a także lekcje tematyczne oparte na analizie literatury i sztuki wizualnej, rozwijające kompetencje interpretacyjne uczestników. Istotnym elementem są warsztaty literacko-artystyczne prowadzone zarówno przez zaproszonych artystów, jak i edukatorów, podczas których uczestnicy tworzą własne artbooki, łącząc różne techniki i środki wyrazu. Uzupełnieniem działań są warsztaty wyjazdowe realizowane we współpracy z partnerami w innych miastach oraz wystawy prac artystów i uczestników, stanowiące zarówno kontekst dla działań edukacyjnych, jak i formę ich upowszechniania. Całość projektu opiera się na współpracy z licznymi instytucjami kultury, szkołami i organizacjami społecznymi, tworząc sieć lokalnych partnerstw na rzecz promocji czytelnictwa i integracji społecznej. Projekt dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury - państwowego funduszu celowego. W ramach programu Partnerstwo dla książki 2026. Dane kontaktowe: Dom Oświatowy Biblioteki Śląskiej ul. Francuska 12, 40-015 Katowice tel.: (+48) 32 255 43 21 e-mail: [email protected] poniedziałek-czwartek w godz. 9.00-15.00

Wystawa Marii Kuli „Mapa snów i śladów" Termin wystawy: od 25.05.2026 r. do 31.08.2026 r. Miejsce: Dom Oświatowy Biblioteki Śląskiej ul. Francuska 12, Katowice 40-015 Kuratorka: Ewa Kokot Wystawa realizowana w ramach projektu „Pola widzenia książki - między literą a światłem" dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury - państwowego funduszu celowego. W ramach programu Partnerstwo dla książki 2026. Maria Kula nie tyle przedstawia obrazy, co uruchamia sposób ich powstawania. W centrum znajduje się papier - materiał elementarny, pozornie znany, a jednak w tej wystawie potraktowany jako struktura myślenia. Wycinanka nie funkcjonuje jako technika dekoracyjna, lecz jako metoda: precyzyjna i oparta na geście redukcji, który nie tyle usuwa, co porządkuje pole widzenia. Obrazy nie budują narracji linearnej. Działają poprzez fragment, przesunięcie, powtórzenie. Znaczenie nie jest tu dane, lecz wytwarzane w relacji między el...

Terminy

25 Maja 2026, Poniedziałek
07:00 - 13:00

Podobne wydarzenia

Chcesz zobaczyć więcej wydarzeń?

Zobacz więcej wydarzeń z miasta Katowice