"W ramionach męskiej obecności" - warsztat ustawień Katowice
Opis
"W ramionach męskiej obecności" - warsztat ustawień || Sobota 28.02.2026 Katowice 🔥 W ramionach męskiej obecności Ile z nas mogło się naprawdę oprzeć. Ile może się wesprzeć dziś - o mężczyznę. O jego ramę. O jego bezpieczne ramię. By na chwilę odłożyć wszystko z głowy. By nie dźwigać już samej tego balastu „muszę", „trzeba", „ogarniam". Gdzie jest moja miękkość? Gdzie delikatność? Gdzie ta naturalna kobieca regulacja, kiedy wokół chaos, a ja wciąż w trybie ogarniania. Bo przecież nie mogę być w chaosie. Ktoś musi trzymać całość. A pod spodem: bezsilność, niewyrażona bezradność, zatrzymany żal i złość, która nie miała gdzie bezpiecznie wypłynąć. Za tych, którzy mieli być - a ich nie było. Za mężczyzn, którzy odeszli albo byli nieobecni. Za obietnice, które nie zostały spełnione. Za ten brak, który wypchnął kobiece w „radzę sobie sama", w silną, sprawną, elegancko ogarniającą. W „super woman". Która często przyciąga słabszych, bo sama niesie za dużo. I gdzieś w środku to pytanie: czy ja naprawdę jestem na swoim miejscu? Bo w tym ogarnianiu już się spełniłam. Za siebie. Za mamy, babki, prababki. A teraz coś we mnie woła: chcę sprawdzić, jak to jest inaczej. Jak dotknąć tej części, która tęskni. Która chce być słaba - choć przez chwilę. Bo jestem krucha. A tyle dźwigam. I ciało pokazuje to bardzo wyraźnie. Jak zaufać? Jak przestać dawać za dużo? Jak pozwolić sobie na kołysanie, wtulenie, oparcie się - bez poczucia winy? W zdrowym, obecnym męskim. Takim, które nie zawodzi. Gdzie mogę poprosić spojrzeniem. Wręczyć ten „słoik", który potrafię sama odkręcić… ale już nie chcę. Bo może on zrobi to z miłością. A ja w tym czasie pójdę do swoich spraw. W tej sukience w kwiatki, którą tak lubię. Ten temat wraca. Słyszę go w historiach, czuję w polu. W ramionach męskiej obecności… kobieta może poczuć spokój, bezpieczeństwo i wsparcie. Może oddać ciężary, które nosi sama, i poczuć, że ktoś je przyjmuje. - Otworzyć się na własne potrzeby, bez oceniania. - Odkryć w sobie siłę delikatności i pozwolenie na emocje. Może poczuć bliskość, której brakuje w codziennym życiu. - Dotknąć własnej wrażliwości i równocześnie zobaczyć w sobie moc. - Uwolnić napięcia i stres, który gromadzi się w ciele. Może doświadczyć bycia naprawdę widzianą i słyszaną. - Poczucie lekkości i oddechu w relacji, która daje przestrzeń. Rafał Szyja --- 📍Termin warsztatu: Sobota, 28 luty 2026 godz. 10:00 - do około 16:00 (w zależności od ilości uczestników) 📍Gdzie? Sala Warsztatowa "Ścieżka Jogi" Katowice ul.Sokolska 65 (wejście do sali warsztatowej, znajduje się za budynkiem, tuż przy wjeździe na parking) •Koszt ustawienia 500zł (praca z tematem własnym) •Udział jako aktywny obserwator 250zł Zgłoszenia email: [email protected] Telefon: 608423713 msg lub whatsapp Rezerwację miejsca, gwarantuje wpłata bezzwrotnego zadatku: Ustawienie • 100zł Reprezentacja • 100zł Płatność BLIK na nr: 608423713 lub Rafał Szyja Numer rachunku: ING: 85 1050 1214 1000 0092 9077 4687 (tytułem: warsztat 28 luty, imię i nazwisko, nr tel) 📍Możliwość pracy również z dowolnym innym tematem Prowadzący warsztat: Rafał Szyja Pozdrawiam i Zapraszam Certyfikowany Praktyk Ustawień Systemowych ------------------------------------------------- Opinie: https://www.facebook.com/zyciapelnia/reviews ------------------------------------------------- O mnie: Od 2007r na drodze rozwoju osobistego. Założyciel i gospodarz przestrzeni rozwojowej "Dzikich Szałasów", w Beskidzie Żywieckim, miejsca spotkań ludzi o otwartych sercach i umysłach. Mężczyzna w doświadczaniu i podróży ku pełni. Absolwent: • Uniwersytet Śląski Katowice„Psychologia Zachowań Społecznych". • Szkoła Trenerów Katowice „Meritum" Katowice Trener Komunikacji Społecznej • Certyfikowany Terapeuta Ustawień Systemowych „W Harmonii Serca Pracownia Ciała i Duszy" - Warszawa • Certyfikowany Terapeuta Ustawień Systemowych „Rozwiązania Systemowe" - Kraków • SPZTUiW Siemianowice Śląskie
"W ramionach męskiej obecności" - warsztat ustawień || Sobota 28.02.2026 Katowice 🔥 W ramionach męskiej obecności Ile z nas mogło się naprawdę oprzeć. Ile może się wesprzeć dziś - o mężczyznę. O jego ramę. O jego bezpieczne ramię. By na chwilę odłożyć wszystko z głowy. By nie dźwigać już samej tego balastu „muszę", „trzeba", „ogarniam". Gdzie jest moja miękkość? Gdzie delikatność? Gdzie ta naturalna kobieca regulacja, kiedy wokół chaos, a ja wciąż w trybie ogarniania. Bo przecież nie mogę być w chaosie. Ktoś musi trzymać całość. A pod spodem: bezsilność, niewyrażona bezradność, zatrzymany żal i złość, która nie miała gdzie bezpiecznie wypłynąć. Za tych, którzy mieli być - a ich nie było. Za mężczyzn, którzy odeszli albo byli nieobecni. Za obietnice, które nie zostały spełnione. Za ten brak, który wypchnął kobiece w „radzę sobie sama", w silną, sprawną, elegancko ogarniającą. W „super woman". Która często przyciąga słabszych, bo sama niesie za dużo. I gdzieś w środku to pyta...