Opis
Czy wiesz, jak powstaje kosz z wikliny? Za każdym egzemplarzem prezentowanym na wystawie kryje się wielomiesięczny proces: wykopywanie korzeni sosny z leśnego piasku, zimowe cięcie wikliny, suszenie, moczenie, rozcinanie wzdłuż włókien, budowanie konstrukcji, wyplatanie. Jeden kosz to dziesiątki godzin rozłożonych na wiele tygodni. Wiedza o tym procesie, która jeszcze trzy pokolenia temu była na Kaszubach powszechna, dziś powoli zanika. Bohaterem wystawy jest Czesław Hinc - twórca ludowy z Kaszub: plecionkarz, rzeźbiarz i malarz na szkle, który wyplata od dzieciństwa. Jego rodzice uczyli się w kręgu Teodory Gulgowskiej, legendy kaszubskiego ruchu etnograficznego. Przez ponad sześćdziesiąt lat stworzył tysiące koszy i przeprowadził przez warsztaty w swoim centrum w Śledziowej Hucie ponad trzy tysiące osób. Specjalizuje się w pracy z korzeniem sosny - materiałem charakterystycznym dla Kaszub, niezwykle trwałym, ale coraz trudniejszym do pozyskania. Obok prac Czesława Hinca wystawa prezentuje działania grupy Wikliniary - nieformalnej społeczności projektantek, architektek i artystek, które spotkały się przy wyplataniu w salonie na Żuławach. W pierwszym sezonie zbierały wiklinę nad Wisłą i intuicyjnie splatały ją w pierwsze formy, bez instrukcji. W drugim sięgnęły po YouTube. W trzecim znalazły Mistrza. Wikliniary to opowieść o tym, jak współcześni ludzie wracają do jednego z najstarszych rzemiosł - nie z nostalgii, ale z potrzeby dotykania materiału, rozumienia przedmiotów i wspólnego spędzania czasu przy pracy rąk. Plecionkarstwo było niegdyś umiejętnością powszechną. Wyplatano kosze do pracy w polu, przechowywania żywności, transportu. Dziś jest rzadkością. Ta cenna polska tradycja została wpisana na Listę Reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości UNESCO. Jednocześnie koszyk wielkanocny za kilkanaście złotych w supermarkecie to produkt systemu, w którym ręczna praca jest drastycznie niedoszacowana. Kòszikòwka stawia pytanie: ile naprawdę kosztuje kosz i dlaczego warto to wiedzieć.
Czy wiesz, jak powstaje kosz z wikliny? Za każdym egzemplarzem prezentowanym na wystawie kryje się wielomiesięczny proces: wykopywanie korzeni sosny z leśnego piasku, zimowe cięcie wikliny, suszenie, moczenie, rozcinanie wzdłuż włókien, budowanie konstrukcji, wyplatanie. Jeden kosz to dziesiątki godzin rozłożonych na wiele tygodni. Wiedza o tym procesie, która jeszcze trzy pokolenia temu była na Kaszubach powszechna, dziś powoli zanika. Bohaterem wystawy jest Czesław Hinc - twórca ludowy z Kaszub: plecionkarz, rzeźbiarz i malarz na szkle, który wyplata od dzieciństwa. Jego rodzice uczyli się w kręgu Teodory Gulgowskiej, legendy kaszubskiego ruchu etnograficznego. Przez ponad sześćdziesiąt lat stworzył tysiące koszy i przeprowadził przez warsztaty w swoim centrum w Śledziowej Hucie ponad trzy tysiące osób. Specjalizuje się w pracy z korzeniem sosny - materiałem charakterystycznym dla Kaszub, niezwykle trwałym, ale coraz trudniejszym do pozyskania. Obok prac Czesława Hinca wystawa pre...