„Bydgoszcz, jaka pamietam - miejscownik bydgoski" - spotkanie wspomnieniowe
Opis
Pojecie MIEJSCA ma w jezyku szereg roznych znaczen. Moze to byc przestrzen lub jej fragment, fizyczna lokalizacja; moze to byc jakis konkretny obiekt-pomieszczenie; MIEJSCE wreszcie moze takze oznaczac usytuowanie kogos w przestrzeni, jego pozycje lub role. W ujeciu antropologicznym to, co na poczatku jest abstrakcyjna przestrzenia, staje sie MIEJSCEM w miare poznawania i nadawania wartosci. Miejsca obarczone doswiadczeniem i historia zyskuja z czasem status miejsc symbolicznych. Miejsca wreszcie - co zdaje sie najistotniejszym - kształtuja nasza tozsamosc. Idac tym tropem, miejsca bydgoskie kształtuja nasza tozsamosc bydgoska: tak jednostkowa, jak i zbiorowa. I własnie o to chodziło w tym roku w projekcie Stowarzyszenia Koloroffon „Pamietnik gapiow. Bydgoszcz, jaka pamietam": zarowno o bydgoskie wspomnienia kolektywne, ktorych jestesmy czescia jako mieszkancy miasta, jak i te kameralne, osobiste historie sprzed lat, ktore w jakis sposob konstytuowały autorow projektu. I tak, formuła open call przyniosła w tym roku m.in. opowiesc o dziecinstwie spedzonym w cieniu „pruskiego pałacu" - budynku dawnej Dyrekcji Pruskiej Kolei Wschodniej przy ulicy Dworcowej, o rozpalajacych dziecieca wyobraznie wycieczkach rowerowych na myslecinskie Rozopole, o Osiedlu Lesnym w czasach przeddyskontowych, czy wreszcie - o kolekturze Lotto na placu Wolnosci, przez ktora na przestrzeni przeszło dwoch dekad przewineły sie dziesiatki tysiecy bydgoszczan. Z autorkami tych historii, ale rowniez z Wami - mieszkancami naszego miasta - chcielibysmy sie spotkac w Domu Liter, by wspolnie powspominac bydgoskie, tak wazne dla nas miejsca. Serdecznie zapraszamy!
Pojecie MIEJSCA ma w jezyku szereg roznych znaczen. Moze to byc przestrzen lub jej fragment, fizyczna lokalizacja; moze to byc jakis konkretny obiekt-pomieszczenie; MIEJSCE wreszcie moze takze oznaczac usytuowanie kogos w przestrzeni, jego pozycje lub role. W ujeciu antropologicznym to, co na poczatku jest abstrakcyjna przestrzenia, staje sie MIEJSCEM w miare poznawania i nadawania wartosci. Miejsca obarczone doswiadczeniem i historia zyskuja z czasem status miejsc symbolicznych. Miejsca wreszcie - co zdaje sie najistotniejszym - kształtuja nasza tozsamosc. Idac tym tropem, miejsca bydgoskie kształtuja nasza tozsamosc bydgoska: tak jednostkowa, jak i zbiorowa. I własnie o to chodziło w tym roku w projekcie Stowarzyszenia Koloroffon „Pamietnik gapiow. Bydgoszcz, jaka pamietam": zarowno o bydgoskie wspomnienia kolektywne, ktorych jestesmy czescia jako mieszkancy miasta, jak i te kameralne, osobiste historie sprzed lat, ktore w jakis sposob konstytuowały autorow projektu. I tak, formuła o...